
W 2005 roku wydała płytę „Take A Lick, Take A Bite”, która dzięki niektórym raperom przeszła bez echa. Mogliście ją usłyszeć również w kilku kawałkach Dipset Crew oraz kilku innych mixtape’ach. Sprawdźcie co do powiedzenia na temat swoich początków w rap grze, kłopotów z G-Unit i trudności jakie biała dziewczyna napotyka w rap biznesie, ma do powiedzenia Jah Jah. Przedstawiamy Wam, przeprowadzony przez Voytush’a, wywiad z chyba najlepszą na świecie, a na pewno najlepszą w Nowym Jorku białą raperką.
Voytush: Pierwsze pytanie. Kim jest Jah Jah?
Jah Jah: Jest wiele oblicz tej białej rapperki bez kontraktu. (śmiech)
Voytush: Kiedy zaczęłaś nagrywać?
Jah Jah: Zaczęłam nagrywać z Chubb Rock. To było w 1999.
Voytush: Opowiedz nam o swoim debiucie – „Art Of Hip Hop”…
Jah Jah: Nie jest już w dystrybucji, wcześniej zajmowało się tym Emagine Music, nie da się ukyć, że to kolekcjonerski album. Zrobiłam go od początku do końca w 6 miesięcy, od napisania pierwszego tekstu do nagrania ostatniego wokalu tyle właśnie to zajęło. Podkłady są dośc delikatne, aczkolwiek można je nazwać oryginalnymi… Poważnie zaangażowałam się w ich powstanie…
Voytush: Twój najnowszy album to „Take A Lick, Take A Bite” co możesz o nim powiedizeć?
Jah Jah: Cała płyta była nagrywana w Brazylii w 2003 i 2004 roku, jednak ukazała się dopiero w 2005. Podkłady są dość egzotyczne – z Brazylii, a inne natomiast w dancehallowym stylu z Jamajki
Voytush: Kiedy będziemy mogli usłyszeć Cie poza płytami?
Jah Jah: Jeżeli jesteście zainteresowani zrobieniem trasy koncertowej w Polsce, albo kilku koncertów – jestem zainteresowana. Zacznijmy rozmawiać.
Voytush: Co myślisz o dzisiejszym rap biznesie w Nowym Jorku? Widzisz różnice od czasu Twojego debiutu a dniem dzisiejszym?
Jah Jah: Rap biznes… A chodzi Ci o rekiny i studyjnych gangsterów? Zmienił się bardzo od kiedy zaczęłam… (śmiech) rap? Kiedy zadebiutowałam w 1999 zostałam wyrolowana na 10 tys. dolarów przez pewnego sławnego rapera… który aktualnie jest na top’ie. Później lipne studio próbowało mnie wykręcić na 3,5 tyś dolców za ich chujowy mastering. Wylądowałam w kiczowatym show – „Texas justice” – i odzyskałam kasę… rapowy biznes rozwija się tak samo szybko jak różne technologie, ale nigdy nie przestanie wariować przez tych patologicznych przestępców.
Voytush: Dzisiejszy rap jest wypełniony plastikowymi hitami. Czy uważasz, że da się je wyrzucić ze sceny?
Jah Jah: No pewnie, prawdziwi artyści zawsze będą błyszczeć. Mój nowy producent Quickmix jest w Niemczech i robi masakryczne hity.
Voytush: Jak się mają sprawy pomiędzy Tobą a Aftermath?
Jah Jah: G-Unit konspiruje za moimi plecami. Wiekszość singli jakie wypuszczają jest kopią moich track’ów! Kradną moje kawałki, przerabiają je trochę i wypuszczają hity! Np. „My Band”, singiel D-12 to nic innego jak moje przerobione „Rude Girl”, bit do Candyshop to bit z mojego „Hardcore”, a Lil’ Scrappy ukradł mi bit od „Gangsta, Gangsta” i nagrał na nim „My Hook”. Nie chcę juz o tym mówić. Jak chcesz sie dowiedzieć więcej to wpisz w wyszukiwarce Google „Jah Jah and 50 cent”!
Voytush: Czy ciężko jest być białą dziewczyną w rap-biznesie?
Jah Jah: Nie, no co ty! Poza tym, że te pizdy z wytwórni, które robią mnie w chuja na prawo i lewo i jeszcze próbuja mnie wydymać, bogacą sie moim kosztem. Nie, wogóle nie jest ciężko! Nawet nie mogę bez przepychania się zdobyć jakiegoś studia w Nowym Jorku! Ani w radiu, ani przy jakimś labelu. Nie…Nie jest ciężko… :)
Voytush: Czy przygotowujesz jakieś nowe produkcje ?
Jah Jah: Dopiero co zrobiliśmy mastering „The Attack” oraz „Under Investigation – Identy Theft” – obie produkcje powinny ukazać się jeszcze w tym roku.
Voytush: A co sądzisz o tych wszystkich studyjnych gangsterach, którzy nigdy nie widzieli broni?
Jah Jah: Ludzie, którzy obecnie atakują mnie w swoich tekstach, niestety widzieli broń i nawet ostatnio mi grozili. Także nie wiem o kogo ci chodzi i nie chcę rozmawiać na ten temat… Tam są prawdziwe pojeby, które oddziaływują na moje życie, straszą mnie swoimi kumplami, którzy biorą udział w prawdziwych akcjach! Jestem z Nowego Jorku… Tutaj jeżeli robisz sobie syf tam gdzie mieszkasz, możesz źle skończyć… Nie interesuje mnie to, że Helchler i Koch nie zabijają – oni mają od tego ludzi.
Voytush: Czy jesteś najlepszą białą rapper’ką na świecie, jak twierdzą niektórzy?
Jah Jah: No pewnie kurwa, ale kto tak mówi? (śmiech)
Voytush: To może na koniec powiesz coś swoim fanom w Polsce?
Jah Jah: Gene Dobre!! (Dzień Dobry – red.)