
Burmistrz Londynu wini rap za rekordowy wzrost przestępczości w stolicy Wielkiej Brytanii. Jego krytyczne wypowiedzi zbiegły się ze startem kampanii przeciw przemocy.
„Jedynymi przestępstwami, których liczba rośnie są przestępstwa z bronią i nożem w ręku. Biorąc pod uwagę wzorce do naśladowania jakie ustanawiają rapowe grupy, osoby będące w kręgu publicznego zainteresowania powinny koniecznie zastanowić się nad tym, jaki wzór do naśladowania dają swoim zachowaniem” – powiedział burmistrz – Kevin Livingstone.
Włodarz miasta uważa, że raperzy promują noszenie broni jako element mody, co w konsekwencji prowadzi do wzrostu przestępczości. „Niektórzy zbyt dobrze opłacani artyści muzyki rap bujają się z bronią lub nożem w ręku. Konsekwencją ich zachowania są martwe dzieci leżące na ulicy. Musimy zająć się dziećmi zanim zrobią to ich idole. To sprawa Stanów Zjednoczonych, jednak problem ten zaczyna rozlewać się na cały świat, wdziera się do naszych mediów, telewizji i filmów” – powiedział Livingstone.

