
Wydawać by się mogło, że narkotyki znalezione w samochodzie T.I. to szczyt wszystkiego, co może spotkać rapera. Okazało się, że T.I. jest głupszy niż mogło się wszystkim wydawać. Raper oblał test na obecność narkotyków.
Testowi raper został poddany podczas aresztowania, do którego doszło 1 września w Los Angeles. O aresztowaniu pisaliśmy tutaj: T.I. został aresztowany. Kalifornijscy policjanci zatrzymali Maybacha, który zawrócił na zakazie skrętu w lewo. W samochodzie znajdowali się raper T.I. oraz jego żona Tomeka. Oprócz nich policja znalazła również torebkę z tabletkami Ecstasy oraz worek marihuany.
Raper, dla którego ewentualny wyrok oznacza powrót na kilka lat do więzienia, przekonywał władze, że narkotyki należą do jego żony. Sprytni policjanci postanowili więc zbadać krew rapera na obecność narkotyków.
Co się okazało? T.I. był dosłownie NAFASZEROWANY narkotykami. Policjanci stwierdzili, że raper był pod wpływem kokainy, marihuany, opiatów i kodeiny. Ślady kodeiny znaleziono również na styropianowych kubkach, które policjanci znaleźli w samochodzie T.I.
King is Back to jail?
14 Comments
Comments are closed.