
Na to pytanie odpowiada Shane Willoughby, koleś, który wykonał na życzenie Gucci Mane’a tatutaż na jego twarzy. Jak twierdzi tatuator, Gucci Mane był w pełni świadomy oraz przekonany o słuszności swojego pomysłu.
Tak swoją drogą, to Gucci Mane wykombinował świetny sposób na promocję swojej osoby. Teraz mówią o nim wszyscy – nie tylko fani rapu, ale cały szołbiznes! A dlaczego kazał sobie wytatuować rożek z lodami otoczony błyskawicami? O tym opowiada Shane Willoughby:
„Nie byłem pewien czy przyjąć to zlecenie. Pytałem się go, czy jest pewien, że chce taki spory tatuaż w tym miejscu. On był sto procent pewien swojej decyzji. Przyszedł, powiedział co chce sobie wytatuować i był nieugięty. Mam taką zasadę, że nie tatuuję ludzi, którzy są pijani lub naćpani. Gucci sprawiał wrażenie osoby kompletnie trzeźwej. Wiedział co chce zrobić i miał ten pomysł dokładnie opracowany. Kiedy powiedział, że chce wytatuować sobie loda na twarzy, spytałem się go czy nie lepiej byłoby zrobić to tatto gdzie indziej. On jednak nie chciał zmieniać swojej decyzji, powiedział, że chce mieć rock’n’rollowy tatuaż. A nie ma przecież nic bardziej rock’n’rollowego niż tatuaże. Wiem teraz, że już nigdy w życiu nie zrobię czegoś podobnego, choćby nie wiadomo jak mnie namawiano i choćby nie wiadomo jak sławna osobistość by do mnie przyszła. Gucci Mane był zachwycony swoim tatuażem. Wariował, od razu chciał się nim chwalić.” – powiedział Shane Willoughby.
Ludzie z szołbiznesu szeroko komentują nowy tatuaż Gucci Mane’a, zwracając uwagę na to, że raper dosłownie kilka dni temu opuścił ośrodek odwykowy, gdzie był poddawany terapii pod okiem psychiatrów. Przypomina się również postać Steve-O, bohatera serii Jackass, który pod wpływem narkotyków (PCP) wytatuował swoją podobiznę na własnych plecach oraz chciał wytatuować na szyi penisa.
24 Comments
Comments are closed.