Superhuman Samurai Syber Squad
Filmy

Superhuman Samurai Syber-Squad wraca po 30 latach

Superhuman Samurai Syber Squad

Superhuman Samurai Syber-Squad – po 31 latach zapomniany konkurent Power Rangers powraca jako streamingowa niespodzianka.

Jeden z „zaginionych” seriali, który niegdyś rzucił wyzwanie Mighty Morphin Power Rangers, zaliczył zaskakujący powrót po 31 latach dzięki premierze w streamingu.

Podczas gdy marka Power Rangers pracuje obecnie nad nowym rebootem dla Disney+, fani otrzymali szansę na podróż w przeszłość. W czasach największej popularności Rangersów rynek zalały produkcje próbujące kopiować sprawdzony schemat: branie japońskich seriali Tokusatsu i obudowywanie ich nowym, amerykańskim materiałem.

Wiele z tych prób zostało zapomnianych, ale jedna z nich – niemal całkowicie pogrzebany serial Superhuman Samurai Syber-Squad – właśnie powrócił po trzech dekadach dzięki platformie RetroCrush.


Superhuman Samurai Syber-Squad już w streamingu

Platforma RetroCrush oficjalnie ogłosiła, że udostępniła wszystkie 53 odcinki oryginalnej serii. Serial, będący adaptacją japońskiego Gridman the Hyper Agent, z miejsca wyda się znajomy millenialsom, którzy w tamtych czasach wyczekiwali sobotnich poranków przed telewizorem.

https://www.youtube.com/watch?v=oTMaB33wOVs

 Co wyróżniało ten tytuł?
  • Inna tematyka: Choć stawiano go w jednym rzędzie z Beetleborgami czy VR Troopers, serial opowiadał o grupie dzieciaków (z młodym Matthew Lawrence’em na czele), które trafiały do świata gier komputerowych, by walczyć z wirusami.

  • Unikalna zbroja: Bohaterowie przywdziewali super-pancerze, by stawiać czoła potworom w cyfrowej rzeczywistości.

  • Twórcy: Projekt powstał przy współpracy Tsuburaya Productions i DIC Productions (firmy odpowiedzialnej m.in. za pierwszą angielską wersję Czarodziejki z Księżyca).


Dlaczego serial został zapomniany?

Mimo ciekawego konceptu, Superhuman Samurai nie osiągnął sukcesu na miarę konkurencji. Głównym powodem była emisja w syndykacji na kanałach poza „bańką” Fox Kids, gdzie rządzili Power Rangersi. Widownia po prostu tam nie dotarła.

Zaskakujący sequel: Narodziny anime

Choć aktorska wersja odeszła w niepamięć na Zachodzie, marka przetrwała w Japonii. Doczekała się tam kontynuacji w postaci hitowego anime SSSS.Gridman, które czerpało inspirację również z wersji amerykańskiej. Sukces anime był tak duży, że doczekało się ono spin-offu oraz pełnometrażowego filmu łączącego oba wątki w wielkim finale.

Teraz, gdy klasyk jest znów dostępny legalnie, fani mogą sprawdzić, czy serial broni się po latach.