Eminem krytykuje Busha
Hip-Hop

Eminem krytykuje Busha


Według Eminema antyprezydencki kawałek zatytułowany „Mosh” jest naturalnym rozwinięciem jego osobowości i hip-hopowego ruchu politycznego. Shady nie kryje pogardy dla Busha i jego administracji.

“Wiele osób ma różne twarze i myślę, że niektórzy boją się je pokazywać. Ostatnio, widząc co się dzieje [w Iraku], czas wyborów, widząc co się dzieje na świecie, widząc angażujących się rapperów, czuję, że… Poprostu, nie podoba mi się co Bush robi naszemu krajowi i jeśli zostanie wybrany na kolejne 4 lata, zdołuje nasz kraj” – tłumaczy i zastrzega, że jego słowa nie mają antyamerykańskiego wydźwięku. „Kocham ten kraj, ale czy on [Bushowi] może doprowadzić nasz kraj du upadku? Tak.” – mówi Em.

Rapper niepokoi się również zmianami w zasadach poboru do amerykańskiej armii, jakie podobno mają nastąpić. Przyznaje, że pogłoski na ten temat zmieniły jego sposób myślenia. „To szarga nerwy” – stwierdza mówiąc o ewentualnym pójściu do wojska jego młodszego brata Nathana, który dopiero co skończył 18 lat.

Eminem zaznacza, że na najnowszym albumie „Encore”, który ukazać ma się 16 listopada, znajdą się jego przemyślenia na temat polityki i osobistych doświadczeń z ostatniego półtora roku. Podkreśla znaczenie kawałka “Yellow Brick Road”, który będzie odpowiedzią dla jego krytyków.

Tym czasem anty-Bushowski „Mosh” przsyparza Eminemowi zwolenników. Dotychczasowy zagorzały przeciwnik Shady’iego, Moby, wyraził poparcie dla rappera. “Wiesz, że w przeszłości Eminem i ja mieliśmy różne poglądy” – mówi Moby. „Ale ten klip jest najlepszym teledyskiem jaki widziałem w tym roku. To niesamowity kawałek. I jeszcze bardziej niesamowity teledysk. Proszę, obejrzyjcie go” – dodaje.

Home