
Jay-Z wstrzymuje się z wydaniem swojego najnowszego albumu. W wywiadzie udzielonym MTV Hova przyznaje, że album nie ma jeszcze ustalonej daty premiery. Co więcej – chociaż docierały do nas informacje o tym, że płyta jest już ukończona okazuje się, że prace nad nią zostały ostatnio wznowione…
Jak mówi sam zainteresowany, dużo ryzykuje nie wyznaczając sobie ostatecznego terminu na zakończenie prac nad albumem.
„Jeżeli nie będę miał narzuconego żadnego określonego terminu, jeżeli nie będę pracował pod presją czasu, to może z tego wyjść sytuacja taka jak z Axlem Rose. Jestem człowiekiem, który ima się różnych zajęć i jeżeli nie będę miał nad sobą tej presji, to będę to cały czas odkładał, ta płyta nie zostanie ukończona.” – mówi Jay. Z drugiej strony zaznacza jednak, że ta sytuacja może wyjść wszystkim na dobre:
„Pomimo tego, że lubię mieć wszystko ogarnięte terminami, to jestem przekonany, że to opóźnienie wyjdzie nam tylko na dobre. Po prostu – płyta wyjdzie wtedy, kiedy będzie ostatecznie skończona, dopracowana, a ja będę zadowolony z jej całokształtu.” – mówi Carter.
Jay-Z nie jest jedynym raperem, który w ostatnim czasie przesunął premierę nowej płyty. Niedawno o swojej decyzji przesuwającej premierę albumu „Rebirth” na 19 maja poinformował Lil Wayne. Opóźnienia będą miały też płyty Cam’Rona, Fabolousa, Ricka Rossa oraz Juelza Santany/Skull Gang.
1 Comment
Comments are closed.