
Jak wiemy, Drake aktualnie zajęty jest nagrywaniem swojej debiutanckiej płyty. Nie przeszkadza mu to jednak w tworzeniu gościnnych zwrotek – ostatnio dograł się na nowy album Kanye.
Drizzy wyjawił, że raper z Chicago zaprosił go do swojego studia na Hawajach, aby tam wspólnie popracować nad nadchodzącymi płytami obu artystów.
Jak sam jednak powiedział, Ye bardziej skupia się na własnym albumie:
Nagrywamy coś na jego płytę, a kiedy on się zmęczy – czyli gdzieś w środku nocy – nadchodzi kolej na mój projekt. Nie przeszkadza mi to – jego płyta będzie jedną z najlepszych płyt dekady.
Drake nie bał się również nazwać Kanye muzykiem, który „miał „największy wpływ na jego twórczość”:
Jeszcze zanim go poznałem, Kanye miał wielki wpływ na wiele rzeczy w moim życiu, jeśli chodzi o muzykę. Zawsze, zawsze, zawsze z kolegami słuchaliśmy jego utworów. Natomiast potem szukaliśmy sampli, jakich użył. Wszystko to po to, aby zobaczyć skąd wziął inspirację na dany kawałek. Kanye ma, bez wątpienia, „najlepszą parę uszu” w muzyce, koniec i kropka. On bardzo łatwo potrafi rozpoznać świetną muzykę, nawet jeśli nie jest ona jego dziełem. Więc zanim jeszcze go poznałem, miałem do niego wielki szacunek. Powiem nawet, że to właśnie Ye miał największy wpływ na moją twórczość.
Sam Drake ogłosił z kolei na ostatnim koncercie, że pierwszym singlem promującym jego debiutancką płytę Thank Me Later będzie utwór Over. Produkcją zajmie się oczywiście Boi-1da, który odpowiedzialny jest m. in. za podkład do Forever i większość bitów na So Far Gone.
Bigga!
13 Comments
Comments are closed.