
Cassidy odniósł się do plotek głoszących jakoby zaraził jedną z kobiet wirusem HIV. Artysta zaprzecza tym donosom twierdząc, że plotki rozpuszcza niezrównoważona psychicznie lub zazdrosna fanka.
Chodzi o informację, która jakiś czas temu pojawiła się w Internecie: „Mam ważną wiadomość dotyczącą rapera Cassidy, którą usłyszeć powinna każda dziewczyna. Poznałam Cassidy ubiegłego lata na jego koncercie w Filadelfii. Po koncercie zaprosił mnie i moje koleżanki na bilarda z jego znajomymi, a następnie do domu jego kumpla. Te zdjęcia zostały zrobione w dniu, w którym się poznaliśmy. [Cassidy] zachowywał się jak prawdziwy dżentelmen, więc wymieniliśmy się numerami telefonów. Przez kilka miesięcy dzwoniliśmy do siebie i widywaliśmy się kiedy tylko była okazja. Zwykle wpadał do mojego mieszkania w Filadelfii. Kilka razy spotkaliśmy się w hotelu. Nigdy nie zaprosił mnie do swojego domu ze względu na matkę jego dzieci i dzieciaki. Kiedy pierwszy raz uprawialiśmy seks, nie chciał założyć prezerwatywy, ale ja nalegałam. Po jakimś czasie zaufałam mu na tyle, że przekonał mnie, by ich nie używać. To był największy błąd mojego życia. Dowiedziałam się, że zaraził mnie wirusem HIV”.
„Dajcie spokój z tą głupotą. Nawet nie znam tej panny. W ramach uprzejmości zrobiłem sobie z nią zdjęcie i tyle. Pieprzę się tylko z ładnymi dziewczynami (…) Laska pewnie jest wściekła, bo nie jest w moim typie. Jestem w 100% zdrowy, więc żadna z tych informacji nie może być prawdziwa. Dajcie sobie spokój z tą gównianą wiadomością o HIV, bo to nawet nie ma sensu. Jakieś tam zdjęcie jeszcze nic nie znaczy, więc bądź grzeczna dziwko!” – komentuje Cassidy.