
Przebywający w więzieniu Lil Wayne otrzymał misję. Pomaga strażnikom dopilnować, aby żaden ze skazanych nie popełnił samobójstwa.
Informację tej treści ujawniła była żona rapera Antonia „Toya” Carter. Jak twierdzi, Weezy zwracać ma szczególną uwagę na współtowarzyszy, którzy mają lub mogą mieć myśli samobójcze. „Obserwuje szurniętych więźniów i robi wszystko by nikt się nie zabił. Lubi tę pracę, mimo że nie płacą mu za to zbyt wiele” – mówi. Zapewnia też, że przymusowe odosobnienie Lil Wayne’a nie wpłynęło negatywnie na relacje między nim i córką: „Ona i jej ociec mają świetne relacje. Rozmawia z nim codziennie po szkole, tylko teraz telefony mają swój ustalony harmonogram. Tak będzie musiało być przez najbliższe osiem miesięcy”.
Tym czasem Weezy utrzymuje kontakt z fanami przy pomocy nowej strony www.weezyThanxYou.com.
13 Comments
Comments are closed.