Artykuły

Sprawdź relacje z koncertu Jurassic 5 w Berlinie.


Jurassic 5 17.10.2006 Columbia Club, Berlin.

Koncert wyczekiwany od lat, w końcu Jurassic 5 pojawiło się w Europie gdzieś indziej niż w UK. Cała europejska trasa promować miała wydany w tym roku nowy album 'Feedback’.
Ale od początku. Po germańskiej autostradzie dojechaliśmy do Berlina w 3 godziny. Ku mojemu zdziwieniu na kasie były jeszcze bilety, więc niepotrzebnie tłoczyliśmy się pod Dworzec Zoo żeby odebrać rezerwacje (2 lata temu w Londynie bilety (po 20 funtów normalnie) od konika kupowało się za 60). Niemiecki support sobie odpuściliśmy, nawet nie wiem co to było, w zamian przed klubem otrzymaliśmy milion ulotek promujących najbliższe koncerty – Balkan Beat Box, Jan Delay, The Roots.
Columbia Club przypomina trochę poznańskiego Eskulapa, po prostu duża hala. Przy wejściu, jako prawdziwy fan, nabyłem koszulkę z logiem J5, do dostania były jeszcze płyty, czapeczki, plakaty itd.. Ludzi przybyło w sam raz, nie było ani ścisku ani pustek, nagłośnienie świetne, nawet na bokach i przy głośnikach basowych wszystko idealnie słychać (co widać (słychać?) na filmach). Na scenie, oprócz stojących na podwyższeniu gramofonów znajdowało się kilka tajemniczych obiektów przykrytych płótnem.
O 22 na ciemnej scenie pojawił się dj Nu-mark i zaczęła się magia. Jako pierwszy zabrzmiał 'Back 2 U’ z nowej płyty, a na scenie zaczęli pojawiać się, witani owacją, kolejni członkowie grupy, najpierw Soup, potem (najcieplej przyjęty) Chali 2na, dalej Marc 7 i Akil. Zabrakło tylko Cut Chemista, który opuścił J5 by w pełni skupić się na solowym 'Audience’s Listening’. Na pierwszy ogień poszły numery z nowej płyty m.in. Gotta Understand, In The House, Get it Toghether. Idealnie zgrana grupa na prawdę świetnych wokalistów sprawia, że kawałki brzmią lepiej niż z płyty, słuchając koncertu nie sposób znaleźć w Jurassic 5 słabszego ogniwa. Do tego skład idealnie się uzupełnia tworząc na scenie prawdziwe widowisko. Wszystko to doprawione jest świetnym kontaktem z publiką, nieograniczającym się do, jak mawiał klasyk, dziesiąty raz krzyczenia hip-hop . Oprócz zagadującego ludzi Chaliego 2ny, zespół przygotował szereg zabaw z udziałem publiki (widoczne na filmach).
Po odśpiewaniu kilku numerów, ujawniono tajemnicę przykrytych materiałem obiektów. Były to znane z amerykańskich szkół stoliki uczniowskie, w które wbudowano samplery. Po jednym, podpisanym stoliku dla każdego członka grupy. Po założeniu kosmicznych okularów zaczęły się czary na pięciu MPC. Nic tylko zbierać szczękę z ziemi. A nie był to koniec.
Po samplerowym show, zagrano całkiem sporo starszych kawałków z epki, 'Quality Control’ i 'Power in Numers’. Poleciały nieśmiertelne Concrete Schoolyard, Quality Conrol, In The Flesh, What’s Golden czy Freedom (z czynnym udziałem publiki). Berlińska publika pokazała klasę śpiewając z zespołem prawie wszystkie kawałki.
Gdy pod sceną już się gotowało wokaliści opuścili ją, zostawiając tylko Nu-marka, który najpierw na swoim zabawkowym gramofonie, a potem na dziwacznych zabawkach zabił mnie. Zamiast gramofonów pod mikser podpięte były dwa kolorowe pudełka z przekręcanymi guzikami, wyglądało to jak zabawkowe samplery. Za pomocą tych pudełek i niewiarygodnych umiejętności Nu-mark udowodnił, że jest jednym z czołowych turntablistów tego świata.
Po tym show, do szalejącej publiki powróciła reszta grupy, odśpiewując kolejne kawałki – starsze Hey, i nowsze – Red Hot. Koncert zakończył się bisem – Work It Out – singlem z nowej płyty.
Po kilkuminutowej owacji zespół zeskoczył ze sceny i pogrążył się w żadnym autografów i zdjęć tłumie. Zaowocowało to podpisaniem rzeczonego t-shirtu i LP, które nabyły w ten sposób status reliwii.
Mogę bez wachania stwierdzić, że był to najlepszy koncert na jakim byłem, niesamowita energia, charyzma, a do tego niebywałe umiejętności każdego z członków grupy, świetny kontakt z publiką, która czuje się dzięki temu jak uczestnik, a nie obserwator widowiska.

A za miesiąc jedziemy na The Roots, ha!

GALERIA Z KONCERTU

Tekst i flimiki: Pudzwon, dobry ziom.
Zdjecia: wiesz kto.

Exit mobile version