
Spinache, właściwie Paweł Grabowski – polski raper i producent muzyczny, członek zespołów Thinkadelic, Obóz TA, Red & Spinache, Eudezet Allstars. O tym co za nim, o tym co przed nim w ekskluzywnym wywiadzie dla portalu RAPGRA.COM – Rozmawiał nie kto inny jak Piotrek Abrahamowski.
RAPGRA.COM: Na scenie jesteś od ok. 15 lat (wikipedia)….powiedz jakie były początki, co Cię zainspirowało do tworzenia rapu?
Spinache: Do tworzenia rapu zainspirował mnie rap (hahaha). Zafascynował mnie minimalizm rapu, często wszystko opierało się na czterech lub ośmiu taktach, to takie znalezienie magicznego klimatu i zmieszczenie go w bardzo ograniczonej formie. Urzekło mnie to, że na pierwszy rzut oka rap charakteryzował się prostotą, a po wejściu w jego świat znajdowało się prawdziwe bogactwo, od produkcji po słowa, styl, głos. No i rzecz podstawowa, czyli rytm. W tamtym czasie nic tak nie dopełniało moich wszystkich fascynacji muzycznych jak rap.
RAPGRA.COM: Opowiedz jacy artyści, jakie składy zainspirowały cię do tworzenia rapu?
Spinache: Zbyt dużo by wszystkich ich zmieścić w jednej odpowiedzi. Z jednej strony 99% tego co wychodziło od artystów z Native Tongues, z drugiej N.W.A. i część propozycji ze stajni Death Row Records. Potem albumy artystów z Gang Starr Foundation, Soul Assassins, Def Squad, Boot Camp Clik. Płyty wydawane przez Bad Boy Records, artyści tacy jak Brand Nubian, Onyx, Das EFX, Heavy D, Lost Boyz… Można powiedzieć, że moimi przewodnikami byli Fab 5 Freddy, Ed Lover i Doctor Dre, byłem uzależniony od ich programu.
RAPGRA.COM: Mamy rok 2010, przez te kilkanaście lat wiele się zmieniło w rapie, jak to wygląda z twojego punktu widzenia, w jakim kierunku poszła ta kultura, muzyka?
Spinache: Część rapowych artystów znalazła swoje miejsce w popkulturze i świetnie sobie radzą, czasem oznacza to poważny kompromis, czasem wiąże się z niepohamowanym i nieograniczonym rozwojem. Kolejne pokolenia twórców i koleje pokolenia odbiorców. Ciągle możemy słuchać solidnych , tłustych, robionych w archaicznym stylu rapowych numerów i wciąż jesteśmy zaskakiwani ciekawymi metamorfozami i poszukiwaniami raperów. Na wszystko jest miejsce dopóki są odbiorcy.
RAPGRA.COM: Melanże, a rap, jak ty do tego podchodzisz?
Spinache: Melanże bez rapu dają radę tak samo jak rap bez melanży (ha ha ha). Świętowanie, celebrowanie, spędzanie czasu z ciekawymi ludźmi i robienie przy tym głupich rzeczy jest ok, rap też jest ok (ha ha ha), cóż więcej można powiedzieć…
RAPGRA.COM: Jesteś reprezentantem ŁDZ, co sądzisz o obecnej scenie w twoim mieście?
Spinache: Twórcy z Łodzi nadal mają swój unikalny styl, z czasem nawet się to uwypukliło. Podoba mi się to co robi Zeus, widzę duży potencjał w działaniach Wallesa z Uśpionego Miasta, szanuję wytrwałość i konsekwencję Familii HP, cieszy mnie niezniszczalny entuzjazm funkcjonującego od lat Entera i Enteków. Jest wiele młodych ekip, które powoli rozwijają swoje możliwości. Oczywiście obserwuję jedynie skrawek tego co się dzieje, więc trudno mi mówić o całej obecnej scenie.
RAPGRA.COM: Pozostańmy na chwilę przy młodych artystach, o ŁDZ wypowiedziałeś się wyżej, a czy w Polsce przykuło coś ostatnio twoją uwagę jeśli chodzi o jakieś debiuty? Zapytam także, czy Spinache osobiście na dzień dzisiejszy wspiera jakiegoś młodego artystę, masz kogoś takiego kogo starasz się wypromować?
Spinache: Młodzi artyści sami najlepiej wiedzą jak się promować, część ludzi z branży pracuje na starych patentach, jakby czasy się nie zmieniały a technologia nie rozwijała, młodzi są w tej nowej rzeczywistości zupełnie naturalni i często bez zahamowań korzystają z wszystkich dostępnych środków. Wracając do pierwszej połowy pytania to trudno dziś zdefiniować debiut, czy debiutem jest pierwsza fizycznie wydana płyta? Może jest nim pierwszy wypuszczony do sieci materiał? Tak czy inaczej, czekam na debiut, który przysłoni inne produkcje i zatrzęsie spokojną, budowaną od wielu lat konstrukcją.
RAPGRA.COM: Bukake Warriorz to?
Spinache: Projekt widmo (ha ha ha). Idea powstała parę lat temu, w założeniu łączyła kilku pierdolniętych typów w jedną formację. Gdybyśmy mieli power do stworzenia materiału to powstałaby jedna z najwulgarniejszych płyt w Polsce. Dziś jest to dla mnie zabawny temat do wspomnień. Ciekawe jest to, że projekt bez jednego utworu zdobył tak duże grono fanów.
RAPGRA.COM: Wiem od REDA, że planujecie wydać nowy Obóz na 10-lecie istnienia, powiedz na jakim etapie są prace nad płytą, kogo będzie można usłyszeć gościnnie?
Spinache: Pierwsze wspólne spotkania i rozmowy o dekadowym albumie odbyliśmy na początku tego roku. Powstały pierwsze pomysły, nagraliśmy kilka utworów demo i prace zostały zawieszone. Trudno jednoznacznie powiedzieć czy wrócimy do tego projektu czy nie, każdy z nas jest pochłonięty swoimi własnymi przedsięwzięciami i nie wszyscy mogą inwestować tyle samo uwagi i pracy w Obóz TA. Jeśli nie mamy możliwości pracować tak aby ta współpraca dawała nam wszystkim satysfakcję, lepiej odpuścić i poczekać aż nadejdzie odpowiedni czas. Mamy jeszcze pół roku, jeśli nie dekada to może 15-lecie, kto wie?
RAPGRA.COM: Kto dzisiaj tworzy Obóz?
Spinache: Kevin, Miko, Miz, Czizz, Red i Ja.
RAPGRA.COM: Kiedyś w zespole był O.S.T.R. – jak wiemy obaj, odszedł z zespołu w nieciekawej atmosferze. Powiedz jak ty na to spoglądasz z perspektywy czasu, jakie są obecnie twoje relacje z Adamem?
Spinache: Atmosfera była adekwatna do sytuacji, ludziom rzadko udaje się rozstać w pozytywnej atmosferze. W najlepszych rodzinach zdarzają się rozwody, wspaniali ludzie nie znajdują już wspólnego języka i muszą się rozejść. Dla Adama było to bardzo dobre posunięcie, mógł bez obciążenia rozwijać swoją solową karierę i to zaprocentowało. Uważam, że dla Obozu nie było to wielką stratą, od samego początku byliśmy grupą otwartą i nasze wspólne działania wynikały z tego, że spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu i nawzajem się inspirowaliśmy. W pierwszym składzie Obozu były tylko trzy osoby, potem cztery, później siedem, teraz jesteśmy w sześciu. Moje obecne relacje z Adamem to nasza prywatna sprawa. W życiu codziennym nie będziemy już tak blisko jak kiedyś jednak żaden z nas nie wyklucza spotkania na płaszczyźnie twórczej.
RAPGRA.COM: Dwa pytania wyżej opowiadasz o solowych projektach ludzi z Obozu, Ty, Red – wiadomo o co chodzi, ale czego będziemy mogli się spodziewać po reszcie zespołu?
Spinache: P’AM nagrywa od trzynastu lat swój pierwszy album (ha ha ha), sam nie wiem czego mogę się spodziewać po moich wyjątkowych kolegach (ha ha ha).
RAPGRA.COM: Może to pytanie niezbyt poważne, może za odważne hehe – ale czy wspólne nagrywki z OSTRYM na Obozie są możliwe?
Spinache: Pozwolę sobie odpowiedzieć pytaniem: czy wspólne nagrywki z OSTRYM na Obozie są potrzebne? Czasem artyści spotykają się, pracują nad jednym albumem i więcej ze sobą nie współpracują, nie ma w tym nic złego. Jeśli kiedyś będziemy pewni, że chcemy nagrać coś w siedmiu to spotkamy się u Marka w studiu i będziemy nagrywać.
RAPGRA.COM: Opowiedz proszę o twoim macierzystym zespole Thinkadelic, czy to już legenda, historia, czy jest opcja na nowe albumy Spinache`a i Czizz`a?
Spinache: Zdarza nam się spotkać czasem na scenie lub w innych ciekawych okolicznościach, dziś mamy do siebie znacznie dalej niż kiedyś, dosłownie i w przenośni. Co jakiś czas otrzymuję pytania od ludzi organizujących wydarzenia muzyczne, pytają mnie czy istnieje możliwość zorganizowania koncertu Thinkadelic. Raczej nie odmawiamy i wciąż są opcje na trzecią płytę. Czy i kiedy uda nam się znaleźć koncepcję pasującą nam obydwu i zarejestrować materiał na nowy album, tego nie wiem.
RAPGRA.COM: Powiedz jak nowe pokolenie słuchaczy rapu reaguje na klasyczne utwory Thinkadelic, na utwory z ŁDZ Allstars i z Obozu – znają teksty, kumają klimat?
Spinache: Żywiołowo i pozytywnie. Cieszy mnie, że nowi słuchacze mają potrzebę sięgania po starsze albumy i sprawdzania płyt, które przecierały szlaki.
RAPGRA.COM: Tworzysz z REDEM duet producencki THA GOONIEZ, powiedz dla kogo tworzycie, gdzie można usłyszeć wasze produkcje, czy operujecie tylko po krajowej scenie?
Spinache: Pod szyldem Tha Gooniez wyprodukowałem numer na płytę Molesty „Nigdy nie mów nigdy†i utwór na album „Life After Deaf†Pjusa. To wszystkie oficjalne produkcje Tha Gooniez, większość produkowanych wspólnie utworów pojawiła się na albumach Red & Spinache.
RAPGRA.COM: Kontynuując temat REDA, jak się poznaliście, jak doszło do tego, że do dzisiaj tworzycie razem tą kulturę w Polsce?
Spinache: Red pojawił się na koncercie Thinkadelic w Krakowie, to było gdzieś między 1998 a 1999, tam wymieniliśmy się kontaktami i po krótkim czasie wylądowaliśmy razem w studiu. Potem było już z górki, pierwszy Obóz, solowa Reda i tak dalej. Jeśli pytasz o kulturę to wiem, że mam swój wkład w jej powstawanie, mnie jednak zawsze interesowała muzyka i to ona kierowała mnie tą drogą. Jestem artystą i estetyka rapowa jest mi najbliższa, chociaż równolegle tworzyłem wiele utworów od niej oddalonych. Szanuję wszystkie elementy tej kultury, mają one swoją autonomię, a jednocześnie wspólnie tworzą całość. Każdy z tych elementów wymaga ciężkiej pracy i oddania, ale to dotyczy wielu sfer życia, więc nie musimy tego zamykać w ramach jakiejś kultury.
RAPGRA.COM: We wrześniu w ŁDZ kolejna gala KSW, co sądzisz o tego typu ewentach sportowych?
Wydarzenia sportowe na wysokim poziomie są ciągle rzadkością w naszym kraju, więc cieszy mnie każda tego typu impreza. Muszę się przyznać, że do funkcjonującej od ponad roku Atlas Areny trafiłem dopiero w lipcu tego roku. Towarzyski mecz Polska – Słowacja nie należał do fascynujących, Gortat odpoczywał ,a sąsiedzi z południa nie dawali powodów do zmartwień, mecz z Gruzją był znacznie ciekawszy. Możliwe, że spotkamy się na KSW.
RAPGRA.COM: Waldemar Kasta, TEDE, RED, to osoby kojarzone z tv, TEDE prowadzi OPT, RED pracował w Polsacie, czy Spinache miał propozycje udziału w jakimś programie jako prezenter, uczestnik?
Spinache: Program Jacka kojarzę, Ernest przed Polsatem pracował dla MTV i prowadził genialny program MTV Squad, nie kojarzę jednak żadnego programu telewizyjnego prowadzonego przez Waldemara (redakcja: KSW, Polsat), może coś przeoczyłem. Wszystkie otrzymane propozycje odrzucałem, studio, scena, proces twórczy, to są moje żywioły. Telewizja nigdy nie znajdowała się w obszarze moich zainteresowań, przez kilka lat sam świadomie minimalizowałem swoją obecność w TV i dało mi to możliwość wzięcia oddechu i spojrzenia na media w nowy sposób.
RAPGRA.COM: Jak tam twoja kariera solowa, jakie są plany na najbliższe miesiące, nie mówię tutaj o Obozie, ale bardziej o Spinache`u solo….
Spinache: Aktualnie pracuję nad albumem duetu, który tworzymy razem z Wojtkiem (Mizone). Ostatnio pojawiła się u mnie wewnętrzna potrzeba zbudowania instrumentalnego albumu i chcę się na tym skupić w drugiej połowie tego roku. Albumu pokroju „Za wcześnie†nie przewiduję w najbliższym czasie. Swoją drogą w zeszłym miesiącu ukazała się gratka dla fanów mojej solowej płyty z 2002 roku, „Za wcześnie – Instrumentals†czyli wszystkie instrumentale z tego wydawnictwa. Album w wersji elektronicznej można kupić w sklepie Skylark (http://skylark.com.pl).
RAPGRA.COM: Możesz więcej opowiedzieć na temat projektów, o których wspominasz wyżej, tzn. daty, goście, prognozowane daty pojawienia się albumów na rynku?
Spinache: Premierę pierwszego projektu wstępnie zaplanowałem na przełom października i listopada, jak chodzi o album instrumentalny to praca nad nim zajmie mi jakiś czas i nie myślę jeszcze o wyznaczaniu konkretnych dat.
RAPGRA.COM: Ostatnie wydarzenia na polskiej rap scenie stanęły pod znakiem dissów, co ty jako weteran rapgry sądzisz o tej formie pojedynkowania się pomiędzy raperami?
Spinache: Nie jestem weteranem, jestem aktywnie działającym artystą. Pojęcia typu „pionier†, „legenda†czy „weteran†odwołują się do przeszłości , to ważne żeby doceniać dorobek twórczy, ale ja dziś, bardziej niż kiedykolwiek, wiem, że mam jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Wracając do dissów, beef jest nieodzowną częścią rapu i pozwala artystom zaznaczyć swoje miejsce w piramidzie rap gry. Sam nigdy nie miałem potrzeby uwalniania energii w ten sposób. Kiedy czyjaś muzyka do mnie nie trafia, to zwyczajnie jej nie słucham, jeśli jakiś film mi się nie podoba, to go nie oglądam, jeśli coś mi nie smakuje, to tego nie jem, swoje prywatne opinie zostawiam dla siebie i bliskiego mi grona. Nie zmienia to faktu, że jaram się dobrymi punchline’ami, jeśli ktoś tnie z chirurgiczną precyzją, to lubię tego posłuchać.
RAPGRA.COM: Powiedz jak to jest z koncertami z twoim udziałem, gdzie będzie można zobaczyć Spinache`a na żywo?
Spinache: Koncerty z moim udziałem są rarytasami (ha ha ha). Najbliższy to Outline Colour Festival w Łodzi, wrzesień będzie miesiącem podejmowania ostatecznych decyzji związanych z naszym nowym projektem, to też pozwoli określić ilość, miejsca i czas moich występów na żywo.
RAPGRA.COM: Luty 2010 – wielki koncert w Fonobarze w WWA – jak wrażenia po tym coby nie mówić wyjątkowym wydarzeniu na polskiej rap scenie… W jednym miejscu tylu rap artystów to rzadkość u nas, czy masz w planach udział w tego typu sztukach?
Spinache: Koncert wspominam bardzo dobrze, rodzinna atmosfera, starzy znajomi i rap. Jeśli w przyszłości pojawi się propozycja wzięcia udziału w podobnym wydarzeniu na 100% biorę w nim udział.
RAPGRA.COM: W Fonobarze gwoździem programu był m.in. Art of Beatbox, powiedz co sądzisz o tym elemencie hip hopu?
Spinache: Na pewnym poziomie beatbox jest czymś co mnie fascynuje. Art jest zdeterminowanym, zorganizowanym i wytrwałym graczem, zarazem jest otwarty i ciągle kipi niekonwencjonalnymi pomysłami. Beatbox jest nieodzownym elementem hi-hopu, szczególnie podczas ulicznych, ławkowych czy plenerowych sesji freestyle’owych.
RAPGRA.COM: Z kim chciałbyś nagrać utwór płytę z polskich rap artystów?
Spinache: Przyznam, że nigdy się nie nad tym zastanawiałem… Jest wielu artystów, których cenię, ale niekoniecznie musimy znaleźć wspólny vibe. Lubię kiedy działania twórcze wynikają z naturalnej potrzeby. Nikogo nie wykluczam i niczego nie przyspieszam, najważniejsza jest pewność i komfort współpracy.
RAPGRA.COM: Ostanie pytanie – Nie wiem dokładnie (z lenistwa nie chciało mi się sprawdzić hahaha), ale chyba obecnie nie można kupić twoich „starych” płyt, czy myślałeś, ewentualnie masz w planach wznowienie pierwszych płyt Thinkadelic?
Spinache: To pytanie powinno być skierowane do wydawcy naszych albumów, czyli EMI. Mieli w swoim katalogu paru fajnych wykonawców i wydali swego czasu kilka dobrych płyt, powinni pomyśleć o reedycjach! Przyznam, że „Lek” kupiłem trzy lub cztery lata temu na allegro, mój oryginał gdzieś zaginął. Serwisy aukcyjne to w tej chwili jedyne źródło jakie znam.
RAPGRA.COM: Dzięki za wywiad czekam na nowe produkcje z pod znaku Thinkadelic hehe, teraz masz okazję aby kogoś pozdrowić, przekazać coś dla swoich fanów….Powodzenia!
Spinache: Pozdrawiam i życzę Wszystkim pomyślności!
Rozmawiał: Piotr „Timon†Abrahamowski / RAPGRA.COM
7 Comments
Comments are closed.