
50 Cent zrezygnował z dotychczasowej praktyki, która polegała na zapraszaniu na płyty nieznanych szerzej producentów. Tym razem raper postanowił zatrudnić najlepszych.
Poza obecnymi na każdym z dotychczasowych albumów Cenciaka Dr Dre, Eminemem i Scottem Storchem, na płycie pojawić się ma cała ekstraklasa producentów.
„Żeby nagrać ten album, poszedłem zupełnie inną drogą niż przy dotychczasowych produkcjach. Byłem w studiu z Kanye, Pharrellem. Mam bity od Swizz Beatza, Polow Da Dona czy willa.i.am.” – mówi 50 Cent.
„Chciałem się przekonać, co oni mogą mi zaoferować i czy mogę liczyć na ich kreatywność. Zastanawiało mnie, czy mogą mi zaproponować rozwiązania, których nie sprawdzałem z innymi producentami w moich wcześniejszych nagraniach. Okazało się, że świetnie nam to wychodzi.” – mówi Fiddy.
Poza klasowymi producentami, Curtis zaprosił również absolutną śmietankę listy Billboard. Na nowej płycie generała G-Unit znajdą się między innymi Mary J. Blige, Robin Thicke, Justin Timberlake, Akon czy Nicole Scherzinger z Pussycat Dolls. Nie wiadomo natomiast nic o wspólnych nagraniach Cenciaka z resztą ekipy G-Unit.
Nowy album 50 Centa, zatytułowany „Curtis” ukaże się 25 czerwca.