Hip-Hop

50 Cent marzy o wspólnej płycie z Eminemem


Na rynku nie pojawiła się jeszcze najnowsza produkcja 50 Centa – Before I Self Destruct, ale to nie przeszkadza raperowi planować kolejnych produkcji. Jak sam twierdzi ukoronowaniem jego kariery byłby wspólny album z Eminemem.

O swoich nadziejach raper opowiedział w wywiadzie udzielonym MTV.

„Bardzo bym chciał nagrać płytę z Eminemem. Nie rozmawialiśmy o tym jakoś specjalnie poważnie, ponieważ praca nad wspólnym albumem różni się od pracy nad solowym wydawnictwem. Musisz usiąść, porozmawiać o tym co chcesz na płycie zawrzeć, opowiedzieć każdy jeden kawałek, ustalić mnóstwo szczegółów. Mamy doświadczenie we wspólnej pracy, bo nagrywaliśmy przecież niejeden wspólny kawałek. Może łatwiej byłoby stworzyć taki projekt, że połowę albumu on by nagrał, połowę albumu ja. Na sześciu jego kawałkach bym się pojawił jako gość, on z kolei pojawiłby się na moich sześciu.”

O ile projekt taki wydaje się atrakcyjny dla fanów obydwu raperów, wydaje się on mało realny w obecnej sytuacji rapu w USA. Płyta Eminema jest najgorzej sprzedającym się albumem rapera z Detroit od początku jego kariery, ostatni album G-Unit, firmowany przez 50 Centa przeszedł praktycznie bez echa. Najnowsza produkcja 50 Centa „Before I Self Destruct” również może okazać się klapą – raper od ponad pół roku czeka z gotowym materiałem na wolny termin do wydania. To wszystko sprawia, że grube ryby z wytwórni opiekujące się raperami bardzo niechętnie podchodzą do ryzykownych i drogich projektów, a takim na pewno byłaby kolaboracja Eminema i 50Centa.

Exit mobile version