
Miało być wielkie zwycięstwo, a skończyło się klapą. W taki sposób można skomentować spór, jaki zaistniał między 50 Centem a Kanye Westem. 50 Cent powtarzał wokoło, że jego album, „Curtis”, sprzeda się lepiej niż „Graduation ” Westa.
Po dwóch dniach od premiery obu krążków, płyta Westa sprzedała się o prawie 200 tysięcy egzemplarzy więcej niż płyta 50 Centa.
Za tę porażkę, 50 Cent obwinił wytwórnie Interscope. Raper w wywiadzie w radiu Hot97 zdradził, że organizacja w wytwórni była bardzo kiepska. Bardzo długo nie było planu sprzedaży.
„To wina wytwórni […] Wydam jeszcze jeden album i zostanę 'free agentem’ (nie związany żadnym kontraktem).” – powiedział 50 w wywiadzie radiowym.
Tym samym 50 Cent zaprzeczył temu, co mówił wcześniej, że jeśli jego płyta sprzeda się gorzej niż płyta Westa, to zakończy karierę.
To nie wszystko. 50 wypowiedział swego rodzaju „wojnę” całemu Def Jam. Powiedział, że teraz zawsze gdy Def Jam będzie wydawał jakiś lepszy album, On sam będzie wydawał swój krążek tylko w celach rywalizacji z wytwórnią.
To, kto sprzedał więcej płyt, 50 czy West, okaże się w przyszłym tygodniu, gdy pojawią się oficjalne wyniki sprzedaży.
swinka