50 Cent obwinia czołowe radiostacje za klubowe brzmienie hitów
Hip-Hop

50 Cent obwinia czołowe radiostacje za klubowe brzmienie hitów


50 Cent stara się ostatnio całkowicie odciąć od klubowych kawałków, które nagrywał w przeszłości oraz które przyniosły mu największą sławę. Potwierdzają to niedawno wydana płyta „War Angel LP” oraz ostatnie wywiady.

Poruszając temat dość słabych ocen plyty „Curtis”, Fif wyjaśnił z jakiego powodu połączył klubowe i uliczne brzmienia :

Jeśli nie zrobisz kawałka, który będzie leciał w radiu nie dotrzesz do szerszej publiki. Wtedy też nie będziesz mieć pieniędzy na promowanie płyty. „Musisz robić klubowe kawałki, żeby mieć kasę” – ja tak to podsumowałem. Robiłem wiele ulicznych mixtejpów aż do „Get Rich Or Die Tryin”. Wtedy zacząłem potrzebować kasy. W końcu „In Da Club” znaczy „In Da CLUB„. Potem przyszedł czas na „Curtisa”. Wcześniej nie robiłem takiej muzyki jak na tej płycie. Kiedy wiele raperów stara się śpiewać, ja do śpiewanej części wybieram innych piosenkarzy. Wydaje mi się, że dla ludzi to było powodem tak słabego oceniania „Curtisa”. Hip-hop oczekuje ode mnie tej agresywnej muzyki. Zrozumcie, że nie każdy żył na ulicy i nie każdy będzie o tym śpiewać.

Lider G-Unitu powiedział też, że popularność jaką muzyka R&B ostatnio zdobywa miała wpływ na całokształt, legendarnego już chyba, Detoxu :

Kiedy ostatnio słyszałeś hip-hopowy kawałek, który był na top listach, a nie miał śpiewanego refrenu ? Wiecie o co chodzi ? Hip-hop się zmienia. Teraz po prostu MUSISZ mieć artystę R&B na kawałku albo sam śpiewać, żeby zyskać publikę, kasę i radio.

Fif wypowiedział się też o wcześniej wspomnianiej płycie-mixtejpie – „War Angel LP” :

To jest dla mnie bardzo exscytujące. Lubię zmieniać styl pisania. Kiedy zrobiłem pierwotną wersję „The Massacre”, nagrałem album w trzy dni. Tak samo było z „War Angel LP” – dwu-wersowe piosenki. Zero trzy-wersowych kawałków.

50 Cent aktualnie nagrywa nową płytę – „Before I Self Destruct” oraz planuje wydanie kolejnych mixtejp-albumów podczas wakacji.

Bigga

8 Comments

  • panicz 28 czerwca 2009

    stara three 6 mafia – bez kitu hehe, zwlaszcza mixtapy dj paula z 94 :)

    bigga 'verse’ to po polsku zwrotka a nie wers

  • Anonim 25 czerwca 2009

    stara three 6 mafia i wyjebane.

  • rick ross 24 czerwca 2009

    Fucking monkey!!!

  • nlk 24 czerwca 2009

    ta ma racje,taka prawda. a co do tego war angel lp to polecam zajebiste.

  • pogo 24 czerwca 2009

    debile, czy nie ma racji np. z rapowymi hitami obecnych czasow? rnb jest ok, ale moim zdaniem czasami rap sie zbyt zatraca w tych polaczeniach…

  • lka 24 czerwca 2009

    50 Cent stara się ostatnio całkowicie odciąć od klubowych kawałków, które nagrywał w przeszłości oraz które przyniosły mu największą sławę.

    wszystko muwi za siebie!

  • marusia 24 czerwca 2009

    KURWA CO JEBANY IDIOTA, JAKBY KURWA TO PRZERABIAL PIERWSZY RAZ. NIECH SOBIE PRZYNI GET RICH OR DIE TRYIN, TAK SPOPULARYZOWANE ZE MOJ STARY ZNAL KURWA P.I.P., I CO?
    TERAZ KURWA SLAWA SIE ODROCILA PRZECIWKO NIEMU, ZABRALA CYCA Z POD JEGO CZARNEJ, LAKOMENJ MORDY A ON CZUJE SIE TYM FAKTEM POKRZYWDZONY.
    KURWA I DOBRZE, BO TO JEBANY SHOW BIZNES, A TEN CZARNUCH TYLKO JESZCZE BARDZIEJ UTWIERDZA ,MNNIE W PRZEKONANIU ZE JEST DZIWKOM.

  • g 24 czerwca 2009

    Fake thug i lamus=50 cent.

Comments are closed.