
50 Cent wyszedł na przeciw ostatnim plotkom mowiącym o tym, jakoby Sigel dołączył do G-Unit Records. Fiddy wyjaśnił, że jeśli taka sytuacja miałaby miejsce, to nie stałoby się to od razu, bo „podpisanie i ułożenie każdego kontraktu trwa trochę czasu”.
Przypomnijmy, że Beanie w ubiegłym tygodniu zaatakował w utworze „What You Talkin’ Bout” samego Jaya-Z. Sigel mówi jednak, że nie był to jako taki diss; była to jedynie sama prawda, zero obrażania drugiej strony.
Jeśli z kolei wierzyć słowom 50 Centa, rozmowy pomiędzy jego G-Unit a Beanie Sigelem są już prowadzone, jednakże, nic nie zostało jeszcze ustalone:
Widziałem się właśnie z nim dzisiaj. Najpierw musimy zacząć robić muzykę – o to przecież chodzi, tak? Następnie musimy ogarnąć wszystko, co stanęłoby na przeszkodzie bycia Sigela w G-Unit Records. Nie można tak po prostu z pozycji rozmowy podpisać kontraktu – to jest dość dziwny proces. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Chcę posłuchać jak mu teraz idzie. Jego skillsy do nagrywania nie pogorszyły się przecież. Na 90% jestem pewny, że on ma świetne kawałki, które będzie chciał mi pokazać.
Kiedy masz do czynienia z artystą, który jest dłużej na scenie od ciebie, to jest naprawdę jakby proces. Musisz sprawdzić jak ten ktoś [w kontekście Beanie Sigel] sobie aktualnie radzi, zanim staniesz się częścią jego projektów. Jest tak dlatego, bo „starzy” artyści mają różne przyzwyczajenia, inne od ciebie. Musisz dowiedzieć się, jakie one są, zanim „wskoczysz do środka”.
50 ostatnimi czasy bardzo często przebywa z Beanie Sigelem; obydwaj wspólnie udzielili kilku wywiadów, gdzie wypowiadali się głównie o Jayu-Z i czasach świetności R.O.C. aka Roc-A-Fella Records.
Sam Shawn Carter z humorem odpowiedział, gdy został zapytany o utwór w jego stronę nagrany przez Sigela:
Ja mu nie pomagałem? Ja w niego nie inwestowałem? Ludzie, Beanie miał własną linię odzieżową, własną podwytwórnię, wydawał płyty… a one i tak sprzedawały się bardzo marnie. Naprawdę niewielu, nie tylko raperów, ale artystów ma linię odzieżową, a on ją miał. Czego więcej chcieć? Miał ode mnie kasy jak lodu, ode mnie. Jego płyty jednak nigdy nie osiągały oczekiwanego progu w kwestii sprzedaży. Nie wiem o co mu chodzi i mam nadzieję, że to tylko chwilowy wybryk.
Były współpracownik Jaya – Dame Dash skrytykował konfilkt jaki zaistniał pomiędzy byłymi kolegami:
Ludzie umierają, ludzie głodują… a oni mają coś do siebie. Nie mam nic do Jaya, nie mam nic do Beanie… ale to jest po prostu głupie. Rozumiem chyba powód ataku Beanie; był taki moment w Roc-A-Fella, że nikt nie wiedział co się dzieje, on nie wiedział na czym stoi. Nie popieram jednak tego beefu, oni powinni trzymać się razem, tworzyć zgraną ekipę – tak jak to było przez ostatnie, pełne sukcesu lata. Nie lubię widzieć, jak ludziom jest trudno. Tak właśnie natomiast czują się oni [Jay i Beanie Sigel]. Jestem za tym, żeby to jakoś rozwiązali i pogodzili się.
Jak widać, sprawa „beefu” wygląda dość dziwnie i zarazem ciekawie. Mało kto spodziewał się chyba, że kiedykolwiek ujrzy diss Beanie Sigela na Hovę. Mało kto także kojarzył rapera z Filadelfii z G-Unit. O kolejnych epizodach konfliktu będziemy informować.
Natomiast już teraz możesz odsłuchać utwór „What You Talkin’ Bout” na RAPGRA.COM Rap Forum – klik, KLIK!
(aby uzyskać dostęp do działu „Single” trzeba trzeba mieć na koncie przynajmniej 10 napisanych postów)
Bigga!
12 Comments
Comments are closed.