Beanie Sigel na wolności!
Hip-Hop

Beanie Sigel na wolności!


Beanie Sigel w końcu na wolności! Po dziesięciu miesiącach spędzonych za kratkami (w tym sześciu za bójki w izolatce), rapper wyszedł z więzienia i wrócił do domu.

Beanie został przywitany przez rzeszę rodziny i przyjaciół. Dame Dash podarował rapperowi DVD „State Property 2” (filmu, w którym Sig wystąpił, jednak nigdy go nie widział) oraz kilka ciuchów i butów z kolekcji State Property. Po krótkim przywitaniu ekipa wsiadła do tour busa i ruszyła w drogę do rodzinnej Philadelphii. „Nie ma to jak wolność” – powtarzał Sigel.

Beanie przyznał, że więzienie nie jest dobrym miejscem dla artysty. Wyznał też, że bardzo pomogła mu płyta Young Jeezy „Let’s Get It: Thug Motivation 101”. „W czasie pobytu w więzieniu nie napisałem ani jednego kawałka. Przez sześć, siedem miesięcy czułem się jak zamknięty w pudełku. Jedyną rzeczą jakiej mogłem słuchać było radio. A tam w kółko leci to samo. Poczułem się lepiej dopiero wtedy, gdy zacząłem słuchać mojego ziomka, Young Jeezy” – mówi Sigel i dodaje, że kawałki rappera były dla niego prawdziwą motywacją.

Jakie są plany Beansa na najbliższą przyszłość? Pod znakiem zapytania stoją kolejne nagrania z Young Gunz, Peedi Crakk i Freeway. Rapper zapewnia, że wciąż kocha swoich ziomków jak braci, jednak nie jest zadowolony z ich zachowania. Nie wie też, czy chciałby jeszcze coś z nimi nagrać. „Czy uważam, że byli nielojalni idąc za Jay-Z? Nie” – mówi – „Oni nie byli lojalni wobec mnie. Nie było ich przy mnie. Nie chodzi o decyzje binesowe, jakie podjęli. Byłem zły, bo nie byli wobec lojalni wobec mnie i kropka. Nie zadzwonili do mnie nawet wtedy, gdy nie byłem jeszcze w więzieniu, tylko w areszcie domowym. W więzieniu nie dostałem od żandego z nich ani jednego listu. Jedynie Oschino i Sparks utrzymywali ze mną kontakt”.

Gdy przyszło do podjęcia decyzji: Dame Dash Music Group czy Roc-A-Fella Jay-Z, Beanie nie miał wątpliwości. Jak mówi, Dame Dash i Kareem „Biggs” Bruke zawsze byli, gdy tylko ich potrzebował.

„To nie był żaden wybór. Nie musiałem podejmować wielkich decyzji. Jeśli widzicie mnie z Damem i Biggs musicie wiedzieć, że spędzam z nimi całe dnie. To nie jest tylko biznes. Ja się z nimi przyajźnię. Z Jay’em nigdy się tyle nie trzymałem. To nie jest żadna akcja typu: 'postanowiłem zadawać się z Damem’ albo 'a bo Dame i Biggs byli przy mnie w czasie procesu’. Nic z tych rzeczy. Byłbym debilem, gdybym mówił, że podpisałem umowę z Dame Dash Music Group, bo tyle dla mnie zrobili. To jest przyjaźń. Sami widzicie, że się przyjaźnimi” – mówi – „A gdzie State Property? Wiedzieli, że dzisiaj wychodzę. O to właśnie chodzi. Nie mówię, że Jay nigdy nic dla mnie nie zrobił. Szanuję Jay’a tak jak Dame’a i Biggs. Ale nawet gdybym miał podpisać umowę z Roc-A-Fella i tak byłbym tu z Damem i Biggs”.

Beanie może już podwijać rękawy, bo wkrótce ruszy w wir pracy. Dash zarezerwował już kilka bitów, do których Sigel będzie nagrywać. Nowa płyta rzekomo ukazać miałaby się jeszcze w tym roku. Mówi się, że Beanie chce na nią zaprosić Young Jeezy, LOX i T.I. Wcześniej pojawić ma się reedycja „The B. Coming” z kilkoma nowymi kawałkami. Do tego już w październiku ruszyć ma trasa koncertowa.

http://www.mtv.com