Hip-Hop

Beanie Sigel vs. Jay-Z


Ostatnimi dniami nasilił się konflikt pomiędzy dwoma byłymi przyjaciółmi Beanie Sigelem i Jay-Z. Najpierw były jedynie utarczki słowne, później dissy, a wszystko wywołały pięniądze

Całe zamieszanie wywołały dwa wersy w kawałku Hova „What You Talkin Bout”. Zaatakował tam on swojego byłego współpracownika wersami: „Grown men wanna sit on my lap/but I ain’t got a beard and Santa Claus ain’t Black.”. Chyba każdy wie o co chodzi w tych wersach. Jay miał dość „niańczenia” rappera z Philadelphii. Autor hitu „I Feel It In The Air” odpowiedział mu podczas swojego koncertu rymami: “The rapper Shawn called the police on me/cause I was front row at the Blueprint 3,” Siegel rapował. “S**t, I just wanted to see him MC, and reminisce on when we was the R.O.C./But he called all the C.O.Ps, not only that, he brought out the F.E.Ds/So that’s telling me ‘F You Sieg,’/so F you too and F Bleek three.”

Diss „I Ain’t Ya Average Cat” stał się bardzo popularny w internecie. Beanie atakował również Jay’a w wielu wywiadach. Mówił, że w każdym beefie ROC wydawał dissy na ich przeciwników, a Hova po prostu go wykorzystał.

Wielu rapperów wypowiedziało się o zaistniałeś sytuacji na wszelkiego rodzaju blogach, twitterach itd.

„Rozczarowało mnie to wszytko. Nie znam dokładnego powodu beefu i wszystkich detali, ale nie cierpie, gdy powstają beefy pomiędzy przyjaciółmi. Ja po prostu kocham, gdy hip-hop jest zjednoczony i dla mnie niedorzeczne jest, gdy dissują się dwaj ziomkowie z tej samej grupy.”-napisał na swoim twitterze Fabolous.

Swoją opinię przedstawił również Mayhem członek europejskiego oddziału Dipset S.A.S. „Ta sytuacja jest podobna do dawnego rozłamu Dipsetu z Roc A Fella. Beef znowu zrodził się przez pieniądze, czy tylko 50 Cent, może zrobić ze swoich ludzi bogaczy?”

Wypowiedział się również Memphis Bleek, czyli jeden z ostatnich podopiecznych Jay’a. Powiedział, że cała sytuacja jest trudna do skomentowania i podkreślił, że o to właśnie chodzi w rap grze. „Nie mógłbym zdissować Beaniego. Jeszcze niedawno był dla mnie jak brat. On dobrze mnie zna i tyle mam do powiedzenia.” dodał Memph.

Na oficjalną odpowiedź Shawna Cartera nie musieliśmy długo czekać. Odpowiedział na wszystkie zarzuty Sigela podczas konferencji prasowej w Montreal Bell Center.

„Jeśli odniosłeś jakiś sukces powinieneś spojrzeć raz w lustro i pomyśleć o swoim życiu, o tym co osiągnąłeś. Beanie miał kontrakt w dużej wytwórni, miał własną wytwórnię i linie ubraniową, a nawet nigdy nie doszedł do platyny ze swoją płytą. To chyba jedyny przypadek w rapie, gdy ktoś kto tak mało zrobił miał tak dużo. Nie wiem co można więcej zrobić dla osoby z takim statusem. Kontrakt płytowy to normalka. Ale własna wytwórnia i firma odzieżowa?”-powiedział Jay.

Nam pozostaję czekać na rozwiązanie lub rozwinięcie całej sytuacji. Miejmy nadzieję, że wszystko się skończy pomyślnie dla obu stron.

MIKEZ

Exit mobile version