
Po trzech nocach spędzonych w więzieniu w Michigan B.G. wyszedł na wolność.
B.G. został zatrzymany za jazdę samochodem z niedozwolonymi przyciemnianymi szybami. Do więzienia trafił jednak za prowadzenie pojazdu z zawieszonym prawem jazdy i niepłacenie mandatów.
„To było ewidentne napastowanie” – twierdzi B.G. „Postawili mi zarzut posiadania broni i marihuany. Prawda jest taka, że miałem na sobie tylko kamizelkę kuloodporną i około 13 gramów” – mówi i dodaje, że narkotyki nie były jego. Raper twierdzi również, że nie miał pojęcia o tym, że noszenie kamizelki kuloodpornej jest nielegalne: „Nie wiedziałem nawet, że to wbrew prawu. Noszę ją na scenie. Jestem z ulicy, więc cholera wiem, jak jest. Spójrz na Paca czy Biggiego, spójrz co się stało z Obie Trice”.
B.G. pojawił się w sądzie na początku mijającego tygodnia. Kolejną rozprawę wyznaczono na 6 lutego. Raper jest pewny, że zostanie oczyszczony z wszelkich zarzutów, tym bardziej, że policjanci, którzy aresztowali artystę, byli już kilkakrotnie przyłapani na, delikatnie mówiąc, koloryzowaniu rzeczywistości.
Tym czasem 21 marca ukaże się nowym album B.G. „The Heart of the Streets: Vol. 2 (I Am What I Am)”. Płyta wyjdzie nakładem wytwórni Chopper Records. Gościnnie wystąpią na niej Paul Wall, Lil’Webbie i Chopper City Boys. Pierwszym singlem będzie, wyprodukowany przez Mannie Fresha, kawałek „Move Around”.