
Świętowanie umiarkowanego sukcesu płyty Birdmana przerwać artyście może ostatni proces sądowy wytoczony przez kilka wytwórni muzycznych, które twierdzą, że raper i inni reprezentanci Cash Money samplowali muzykę bez uregulowania odpowiednich opłat licencyjnych.
Jak podaje Associated Press sprawa dotyczy bliżej nieokreślonej ilości pieniędzy, której nie zapłacił artysta za różnego rodzaju prawa autorskie, naruszając tym samym przepisy. Muzyka zawarta na albumach Birdmana, Lil’ Wayne’a i Big Tymers miała być według oskarżycieli wykorzystana bez odpowiednich umów licencyjnych i uiszczenia tantiem. Żadna z piosenek, która zawierać miała nielegalne sample, nie została jednak nazwana.
Birdman i jego brat Ronald Williams dokonali pojedynczej wpłaty w wysokości 400 000 dolarów, jednak nie dostarczyli firmom muzycznym odpowiednich informacji na temat tego, ile jeszcze pieniędzy są winni.
Prawnicy oskarżycieli (WB Music Corp., Warner-Tamerlane Publishing Corp., Cotillion Music Inc., Noontime Tunes, W.B.M. Music Corp., Warner-Chappell Music) dostarczyli rzekomo kopię pozwu do siedziby Cash Money w Nowym Orleanie, jednak wytwórnia już tam nie urzęduje. Sam Birdman mieszka obecnie w Miami, a jego przedstawiciele twierdzą, że nie otrzymali dokumentu.
Mr. Chris

