
Rapper ze stajni Bad Boy Records, Black Rob, został aresztowany w Nowym Jorku pod zarzutem włamania do pokoju hotelowego oraz kradzieży gotówki i biżuterii.
Z nagrań hotelowej kamery wynika, że Rob, którego prawdziwe nazwisko to Robert Moss, wszedł do pokoju innego gościa hotelowego i wyszedł z czymś, co z pewnością do niego nie należało. Ochrona obiektu przejrzała taśmy z hotelowych kamer po tym, jak jeden z gości zgłosił zaginięcie biżuterii wartości 6.000 dolarów i 300 zielonych w gotówce. W momencie aresztowania Rob nie miał na sobie zagininej biżuterii. Okazało się, że zdążył przekazać ją swemu przyjacielowi i wspólnikowi.
To nie pierwszy problem Black Roba z prawem. Już wielokrotnie w czasie swojego prawie 30-letniego życia Rob był skazywany za kradzież. Dwanaście ze swoich 28 lat życia spędził w domach poprawczych dla nieletnich i więzieniach.
W 2000 roku w The Bad Boy Entertainment Rob wydał debiutancki album „Life Story”. Tego samego roku został aretszowany za posiadanie broni i narkotyków.