
Rok po śmierci Israela Ramireza – ochroniarza Busta Rhymesa zastrzelonego na planie klipu rapera, siostra zmarłego – Sonia Rodriguez zarzuca raperowi kłamstwo.
Siostra Ramiereza twierdzi, że, wbrew obietnicom, Rhymes nie był zainteresowany odnalezieniem winnych. Z ustaleń nowojorskiej policji wynika bowiem, że Busta mógł widzieć zabójcę, jednak w czasie śledztwa nie zdecydował się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Jak mówią policjanci, zabójca pozostaje na wolności, ponieważ raper „nie chciał stracić pieniędzy przez utratę reputacji spowodowanej dialogiem z policją”.
„Naprawdę nie chcemy mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. Może umrzeć – miałabym to gdzieś. Cokolwiek stałoby się z Busta Rhymesem, nie wróci to życia mojemu bratu” – powiedziała.
Podobnego zdania jest matka 6-letniego syna Ramiereza – Stephanie Hires. „Gdyby rzeczywiście [Israel] był dla niego kimś więcej niż ochroniarzem – przyjacielem, problemem nie byłoby dla niego oczyszczenie swojego serca i sumienia, prawda?” – pyta.