
Kto robi obecnie hałas w Bad Boy Records? Chłopaczki z sąsiedztwa oczywiście. Boyz N Da Hood zaatakują w drugiej połowie czerwca.
Boyz N Da Hood tworzą Duke, Big Gee, Young Jeezy i Jody Breeze. Pochodzą z Atlanty i określani są mianem „NWA południa”. Swoim południowym stylem zamierzają zawojować rynek tak, jak podbili muzyczną duszę P.Diddy’iego.
Grupa powstała rok temu z inicjatywy Block’a. To on przekazał materiał Boyz swojej dobrej znajomej – dziewczynie P.Diddy’iego. Ta „po przesłuchaniu materiału zadzwoniła do P.Diddy’iego z pytaniem czy szuka kogoś, z kim mógłby podpisać umowę” – wspomina Duke. „Powiedział, że nie, ale posłuchał naszych produkcji i trzy dni później podpisaliśmy umowę” – dodaje.
Big Gee przekonuje, że styl Diddy’iego nie wpłynie na brzmienie grupy. Podkreśla, że nigdy nie ubierze się w świecące garnitury i plastykowe dresy. „Diddy to muzyczny geniusz, więc gotowy jestem zgodzić się na wszystkie jego propozycje, poza garniturami, dresami i tancerkami” – mówi. „Diddy zna różnicę między Da Band i Boyz In Da Hood, więc się o to nie martwiłem. Przejmowałem się jedynie tym, byśmy zrobili wszystko co trzeba, byśmy trzymali się tego, co mamy” – dodaje Breeze.
Debiutancji album Boyz N Da Hood wyprodukowany został przez Jazze Pha, Franka Nitti’ego i DJ Toomp’a. Komu dedykują swą płytę? Generalnie wszystkim, jednak przede wszystkim (jakże by inaczej) ulicy, gdyż, jak mówią, „każdy może zrozumieć naszą muzykę, jednak jest ona przeznaczona przede wszystkim dla tych, którzy przeszli przez to, co i my przeżyliśmy”.
Boyz N Da Hood czują się bardziej solistami niż zespołem i już dziś planują solowe płyty. Dla nich Boyz N Da Hood to bardziej ruch niż zespół. chcą, by każdy kto jest chłopakiem z 'hood’ się z nimi identyfikował i czuł się częścią większej rodziny.
„Boyz N Da Hood”, bo taki tytuł nosić będzie płyta, ukaże się 21 czerwca. Promuje ją singiel „Dem Boyz”.
http://www.boyzndahood.com