
Raper z Zachodniego Wybrzeża – Coolio zajmie miejsce DMXa, o którym mówiło się jakoby miał brać udział w grudniowej galii w Birmingham.
Jeśli wierzyć słowom autora Gangsta’s Paradise, to on stoczy walkę z Ericiem Martinezem:
Nie umiem przyjmować porażek, nie umiem przegrywać, więc nie planuję porażki. Fani będą się dobrze bawić. Nie mogę się też doczekać tego co stanie się potem. Przypominam, że walka ma odbyć się 11 grudnia tego roku, a kiedy już rozprawię się z Martinezem w walce, po niej mam zagrać koncert.
Thunder Promotions, czyli promotor starcia wyjaśnił powody niechęci DMX’a do stoczenia pojedynku:
Wybraliśmy Coolio, ponieważ jest on świetnym artystą, który potrafi porwać publikę, ale jest też „silnym ulicznikiem”. Nie będzie to jedynie walka – koncert nastąpi kilka godzin po zmaganiach na ringu. Z biegiem czasu podamy terminy wszystkich wydarzeń. To na pewno będzie najlepsza walka, jaką widziało miasto Birmingham.
Z dociekań TMZ, czyli wszędobylskiego serwisu z USA, która jako pierwsza poinformowała m. in. o pobiciu Rihanny oraz o śmierci Michaela Jacksona, można dowiedzieć się, że powód absencji DMX’a jest dość dziwny. Mianowicie, raper miał zgodzić się na walkę jedynie pod warunkiem, że będzie ona ustawiona pod niego i jego zwycięstwo.
Cała sytuacja wydaje się być dość dziwna, bo od pewnego czasu sam DMX nie krył swojego zadowolenia, że „pokaże światu jak powinno się bić”.
Bigga!


2 Comments
Comments are closed.