Coraz głośniej o dissach 50 Centa
Hip-Hop

Coraz głośniej o dissach 50 Centa


Nieważne czy jesteś wielkim fanem 50 Centa i uważasz go za jedynego prawdziwego gangstera, czy też jest on dla ciebie zwykłym produktem marketingowym. Nieważne, do którego obozu należysz. Co ważne, to genialność posunięć marketingowych i praca całego zespołu PR’owców, która przyczyniła się do wielkiego sukcesu 50, bo taki z pewnością osiągnął.

Album Piniedziąsiaka „Get Rich or Die Tryin'” był JEDYNĄ płytą, nie licząc albumu „No Strings Attached” 'N Sync z 2000 roku, który w ciągu pierwszych DWÓCH tygodni obecności na rynku sprzedał się w 800.000 (!) sztuk w SAMYCH Stanach Zjednoczonych.

„Get Rich or Die Tryin'” (w wolnym tłumaczeniu: bądź w ch** bogaty lub umrzyj dążąc do tego) wydaje się nie być jedynie tytułem płyty.

Nie można zaprzeczyć, że sukces 50 jest wielki. Najwyraźniej nowy album Cenciaka „St Valentines Day Massacre”, który pojawić ma się 8 marca tego roku, również narobić ma nielada zamieszania. Wokół płyty już dziś robi się dużo hałasu. Rynek zdominowały doniesienia o mających pojawić się na albumie dissach, którymi 50 stłamsi takich rapperów jak Fat Joe, Jadakiss, Shyne, Ja Rule, Nas i Kelis.

Z najnowszych wieści zza Oceanu wynika, że w singlowym kawałku „Piggybank” 50 zwróci się do Fat Joe słowami: „Myślałeś, że 'Lean Back’ był hitem w klubach / Mój [album] sprzedał się w 11 milionach, twój był niewypałem”. Cenciak pojawi się też na okładce najnowszego wydania magazynu XXL, gdzie z trzymanej w ręce broni mierzyć będzie do swoich rywali.

Tymczasem pojawiły się plotki, że Jadakiss (nagrywający w tej samej wytwórni co pan Jackson) nie odpowie na zaczepkę 50 Centa. Podobno prezes wystwórni Interscope, Jimmy Iovine, nie pozwoli na odzew, gdyż 50 przynosi wytwórni zbyt duże dochody. Szefowstwo obawia się wpływu ewentualnej odpowiedzi Jadakissa na pozycję Centa.

Z pewnością wkrótce dotrą do nas kolejne wiadomości o poczynaniach 50, o czym od razu Was poinformujemy.

http://www.billboard.com