Dissy, dissy, czyli na zachodzie bez zmian
Hip-Hop

Dissy, dissy, czyli na zachodzie bez zmian


Rozochocony sukcesami swoich komercyjnych singli Cassidy stał się bardziej odważny – krążą plotki, że rapper nagrał kawałek „I’m A Hustler” dissujący Jay-Z. W utworze bazującym na samplu z „Dirt Off Your Shoulder” Jaya, Cassidy zwraca się do Cartera słowami: „You made it a hot line/I made it a hot song”. Nawiasem mówiąc są to słowa samego Jaya pochodzące z kawałka „The Takeover”, który znalazł się na albumie „The Blueprint”. Wersy te Carter zadedykował swemu muzycznemu wrogowi – Nasowi. Niezależnie od tego, jak skomplikowanie to brzmi, całą sytuację można streścić w trzech słowach: Cassidy się przechwala.

Tymczasem świat niecierpliwie oczekuje dissa autortwa 50 Centa, który jest podobno wycelowany w Fat Joe i Jadakissa. Kawałek miał zadebiutować na antenie nowojorskiego radia Hot 97 w audycji FunkMaster Flexa. Do premiery jednak nie doszło – Flex postanowił pozostać neutralny i nalegał na niewrzucanie dissa do playlisty.

Kawałek ten pojawi się na pewno na drugiej płycie 50 „The Valentine’s Day Massacre”, która ukaże się 15 lutego 2005 roku.