
Tytuł kolejnego albumu Game’a wzbudza duże zainteresowanie. „The Dr.’s Advocate” brzmi intrygująco. Co na to Game?
Raper nie ukrywa, że to swego rodzaju hołd dla Doktorka. „[Tytuł] oznacza, że Dre jest naprawdę kimś. Jeśli coś mówi, to mówi, nie rzuca słów na wiatr. Wie jak to się robi, sprawia, że rzeczy stają się rzeczywistością” – mówi Game, który zaczął już pracować z Dre nad nową płytą. Czy we współpracy nie przeszkadza beef Game’a z 50 Centem? „Dr.Dre robi dobrą muzykę. Eminem, 50 Cent i ja sprzedajemy płyty, wszyscy jesteśmy protegowanymi Dr.Dre. Mój beef z 50 Centem zostawiamy za drzwiami studia” – tłumaczy i zapewnia, że na razie nie ma szans, by doszedł z Fiftym do porozumienia.
Dre nie będzie jednak jedynym producentem na „The Dr.’s Advocate”. Do pracy Game zaangażował już Kanye Westa, Just Blaze, Timbalanda, Scotta Storcha oraz Cool & Dre, czy ekipę, która w znacznej mierze przyczyniła się do sukcesu poprzedniej płyty „The Documentary”. Jak mówi raper: „To samo danie, ale inna kuchnia”.
A kto pojawi się w roli gościa? Na albumie pojawią się na pewno artyści z ekipy Black Wall Street. Nowością będzie natomiast kawałek nagrany z Benji i Joel Madden z Good Charlotte. Jak zapewnia Game będzie to 'gangsta-rap punk rock’, czyli coś na modłę „Walk This Way” Run-DMC. Benji i Joel Madde to zresztą obecni sąsiedzi Game’a. „Często wpadam do nich po sąsiedzku do studia, a oni zawsze robią dobrą muzykę” – mówi. Tak, Game przeprowadził się niedawno do nowej posiadłości. Jak się mieszka obok Benji Madden’a i Hilary Duff? „Teraz czuję się jak gwiazda. Jest super, bo dzięki mnie na ulicy jest bardziej gangstersko”.
Wracając jednak do albumu. „Zrobimy wszystko jak trzeba i w pierwszym tygodniu sprzedamy milion płyt” – zapewnia. Kiedy będziemy mogli się o tym przekonać? Prawdopodobnie na początku kwietnia.