
Po ogłoszeniu tytułu nowego albumu, Game wyjawił kilka tematów, o których na płycie „opowie”.
The R.E.D. Album, ludzie myślą, że R.E.D. ma coś wspólnego z gangbangiem. Jestem jaki jestem…. R.E.D.? To znaczy raczej „rededicated”. Oddam tą płytę hip-hopowi.. mojej dzielnicy, Compton. Ofiaruje ją mojej rodzinie, zadedykuję ją każdemu. Jestem na wyższym poziomie. To będzie muzyka prosto z duszy. Trzy płyty… o czym mówisz po trzech płytach ? Nie sprzedaję cracku, nie jestem gangsterem, nie robię gangbangu, nie strzelam się z czarnuchami. Wszystkie moje beefy są skończone, nie wracam już do nich. Chcę robić muzykę, tylko muzykę.
Jednakże, Game mówi, że będzie podążał krokami 50 Centa i kopiował jego ruchy.
Nie gadałem z nim od hm… trzech, czterech lat. Niech on zbiera kasę, to jego sprawa. On robi ten syf z G-Unit. Raz na rok słyszę ich w klubie. Oni robią hity w stylu „la-di da-di”. Dziwki do tego tańczą, czarnuchy też. Wiecie, jak bit jest dobry ja też potańczę. 50 – zbieraj kasę, czarnuchu. Ja nie staram się ciebie obrażać.
Mam stronę ThisIzGame… nieważne co on zrobi – ja będę „siedział na jego dupie”. Jeśli on założy stronę „50RunsTheWorld” ja założę „GameRunsTheWorld”.
Bigga