
Nowy Jork zapowiada swój powrót od co najmniej 7miu lat. Co jakiś czas media obiegają zapowiedzi kolejnych artystów, którzy zapewniają, że to oni przywrócą Nowy Jork. Tym razem głos zabrał Havoc z Mobb Deep…dissując T.I. i całe Południe.
„Pierdolić T.I., tak, pierdolić T.I. Nie staram się go obrażać czy coś, ponieważ jest on jednym z moich ulubionych artystów. Uwielbiam go! Ale nieee, nie możesz zadzierać z M-O-B-B. Do wszystkich, którzy na to liczą – nie możecie z nami zadzierać!” – mówi Havoc.
Reszta wypowiedzi Havoca jest w równym stopniu chaotyczna co jego zdanie na temat T.I. Z jednej strony raper z QB obraża Południe, z drugiej twierdzi, że nie stara się hejtować Atlanty, Houston czy Memphis. Zgodnie ze słowami Havoca, Południe wkrótce się skończy, a na scenę zwycięsko powróci Nowy Jork.
„Tu się to wszystko zaczęło, tu się to wszystko skończy. Podkreśl moje słowa: tu się wszystko zaczęłó, tu się to zakończy. Teraz rapu nie ma w Nowym Jorku, ale on tu wróci. Żeby była jasność: nie sram na Południe. To, co zostało Wam dane, może zostać błyskawicznie odebrane. Tak było z Nowym Jorkiem. My byliśmy z siebie zadowoleni, nie chciało nam się robić nic ponad to, co robiliśmy do tej pory. I skończyło się tak, że odebrano nam tytuł. Mówię: zejdźcie na ziemię, zejdźcie ze swoich kutasów!” – mówi Havoc.
Rapera denerwuje również to, że Atlanta promuje coraz młodszych artystów, którzy bez kompleksów szturmują listy przebojów.
„Mamy 15 latków z Atlanty promujących to miasto jakimiś gównami typu 'Walk it Out’, 'Ay Bay Bay’, buty, koszulki, gacie, grille. Nie mam nic do Południa, ale zejdźcie ze swoich kutasów! Nie patrzcie na mnie, jakbym był jakimś rozgoryczonym kolesiem. Zejdź ze swojego kutasa ATL!”
Havoc jest również przekonany o tym, że artyści z Nowego Jorku są niesprawiedliwie traktowani na Południu.
„Kiedy jadę do Atlanty, oni nie grają tam naszej muzyki. My z kolei gramy ich gówna. Kiedy jestem w Atlancie nie słyszę, żeby ktoś tam grał muzykę z Nowego Jorku, pomimo tego, że mamy tu mnóstwo gorącego rapu! Nie mam nic do Południa, ale jak będziecie tak dalej robić, to to się nigdy nie skończy!” – mówi raper.
Reprezentant QB kończy swój wywód słowami:
„Mam to w dupie. Ja i tak nie jestem zapraszany na Południe, nie gram tam koncertów. Oni nas tam nie chcą. Więc czego mam się kurwa bać? Pierdolę Południe – co wy na to?” – mówi rozżalony raper, którego ekipa za koncert bierze 2 tysiące dolarów. To trochę tylko więcej niż występ np. WWO…