Bez kitu, coraz częściej mam wrażenie, że raperzy to skończone debile. Tym razem (po raz kolejny) aresztowany został Gucci Mane. Powód? Jazda pod prąd, niezatrzymanie się na czerwonym świetle, uszkodzenie policyjnego radiowozu oraz brak prawa jazdy i ubezpieczenia. Gdyby był regularnym czarnuchem, dostałby za to w Georgii dożywocie ;)

Gucci Mane był podobno tak pobudzony, że policja musiała użyć gazu pieprzowego, żeby go uspokoić. Po całym zajściu raper odwiedził doskonale znane mu więzienie Fulton County Jail, które opuścił po zapłaceniu kaucji. Przypomnijmy – raper opuścił więzienie raptem kilka miesięcy temu i nadal jest objęty nadzorem kuratora. W ciągu ostatnich pięciu lat Gucci Mane spędził w więzieniu spory szmat czasu, trafiając do pierdla bodajże pięciokrotnie. Teraz trafi tam po raz kolejny i usłyszymy go pewnie dopiero w 2020 roku.
16 Comments
Comments are closed.