Lil Wayne dissuje Lebrona i D’Wayde’a
Hip-Hop z Usa

Lil Wayne dissuje Lebrona i D’Wayde’a

Lil Wayne dissuje Lebrona
Lil Wayne dissuje Lebrona

W wywiadzie udzielonym magazynowi Rolling Stone Lil Wayne zaatakował gwiazdy Miami Heat za ich podejście do fanów NBA z Miami, z nim na czele.

Lil Wayne poczuł się dotknięty tym, że podczas ostatniego meczu między Miami Heat a New Orlean Hornets, gwiazdy Miami nie przywitały się z siedzącym w pierwszych rzędach Waynem.

„Te czarnuchy nigdy do nas nie podbijają, żebym się przywitać czy porozmawiać. Wydajemy przecież grubą kasę na bilety, przychodzimy na ich mecze, wspieramy klub. Jak widzisz, że jestem na meczu, to podbij się przywitać. Siedzimy tuż obok tych pizdek, więc mogą podejść i się spytać dlaczego im nie kibicuję.” – powiedział Lil Wayne.

22 Comments

  • ThaKoza 26 stycznia 2011

    Wezzy Baby!

  • faflak 24 stycznia 2011

    MOŻE GO PO PROSTU KURWA NIE SŁUCHAJĄ NA AJPODZIE? JA PIERDOLE…

  • kobe bryant 22 stycznia 2011

    beka z was ze sie tak podniecacie tym

  • Ś 22 stycznia 2011

    za kogo on się ma? za bardzo się poczuwa do statusu gwiazdy, zawodnicy na boisku są od tego żeby grać i to jest właśnie to co oni robią m.in. dla kibiców nikt nie powiedział, że muszą się z nimi obmacywać… nonsensowna wypowiedź, szukanie rozgłosu na siłe. Tyle

  • tghghkjhng 21 stycznia 2011

    @notesista no ty pewnie jesteś raperem. kurwa wyjdzie c4 to sie osracie hejterzy

  • notesista 21 stycznia 2011

    ja pierdole przecież on nawet raperem nie jest, a wy tu o hejtowaniu mówicie, nigga please.

  • sruru 21 stycznia 2011

    haters gonna hate

  • kostuch 21 stycznia 2011

    Hahahah, Wayne niech nie rozsmiesza ludzi. Pseudo raper ma się za niewiadomo kogo..
    I bardzo dobrze ze koszykarze do niego nie podchodzą.

  • k. 20 stycznia 2011

    ’HAHAHA nie no ten pseudoraper nie ma pojęcia o tym czym jest NBA ci ludzi graja 82 mecze w sezonie czesto codziennie w innych strefach czasowych i ich celem obowiązkiem jest jak największe skupienie przed meczem co niby mają się przejmowac jakims czarnuch w 1 rzędzie oni mają wygrywac mecze tak sie szacunek zdobywa a ten myślał że jak się dogra w piosence o LBJ to nagle będzie jego przyjacielem .’ Temat wyczerpany, debile trzymający stronę Wayne’a.

  • x 20 stycznia 2011

    sami znawcy tutaj

  • Anonim 20 stycznia 2011

    co to jest D’Wayde’a?

  • Anonim 20 stycznia 2011

    HAHAHA nie no ten pseudoraper nie ma pojęcia o tym czym jest NBA ci ludzi graja 82 mecze w sezonie czesto codziennie w innych strefach czasowych i ich celem obowiązkiem jest jak największe skupienie przed meczem co niby mają się przejmowac jakims czarnuch w 1 rzędzie oni mają wygrywac mecze tak sie szacunek zdobywa a ten myślał że jak się dogra w piosence o LBJ to nagle będzie jego przyjacielem .

  • notesista 20 stycznia 2011

    lil jesteś tak zajebisty że nawet lebron nie jest godzien ci ręki podawać ;(

  • tghghkjhng 20 stycznia 2011

    @ema jesteś debilem

  • złoty 20 stycznia 2011

    też bym gwiazdorzył jak bym miał takie możliwości jak wade i james…. tak samo wayne nie zaprasza na scenę wszystkich celebrytów którzy przychodzą na jego koncert

  • x 20 stycznia 2011

    Zgadzam się z wpisem niżej.. Na jednym z ostatnich zdjęc widac jak Shaq podchodzi do Wayne’a.. a lebron i dwayne to pewnie gwiazdki wiec maja wyjebke

  • Anonim 20 stycznia 2011

    Kurwa kretyni jak on siedzi koło ławki rezerwowych to co daleko mają, a poza tym jak jest na meczu z kims innym niż NO to nieraz było jak pochodził Wade czy właśnie LeBron

  • LBJ 20 stycznia 2011

    Guru zgadzam sie w 100%,to samo bym napisal co Ty…rozumiem jakby to bylo np all star game….smiechy chichy itp a nie w sezonie zasadniczym gdzie trzeba byc na kazdy mecz mega skoncentrowanym…tez mnie wkurwil ta wypowiedzia,bezsensu…

  • Guru 20 stycznia 2011

    Moim zadaniem Wayne zazdrości bo chłopaki z Miami są pewnie bardziej popularni a wiadomo że jakby podeszli i się przywitali to Wayne byłby w telebimie. Mimo sympatii do Wayne tą gadką mnie wkurwił. Jak się wychodzi na mecz to trzeba być skoncentrowanym a nie chodzić i szukać w śród kibiców znanych osobowości żeby się z nimi witać. Frajerska wypowiedź ;P

  • Anonim 20 stycznia 2011

    Ale Wayne chodzi regularnie i na mecze miami i hornets, to nie polska, gdzie legionista nie obejrzy lecha poznać, który gra dobrze.

  • Bosh 20 stycznia 2011

    co on wogole gada??? jesli jest z NO…to zapewne przemawia za nim lokalny patriotyzm…wiec dziwi sie ze do niego nie podbili jesli graja dla Miami….po meczu moze sie przeciez z nimi spiknac i pogadac…hm…dziwne…

  • Anonim 20 stycznia 2011

    Jak siedział w czapce NO Hornets to co sie czarnuch dziwi:D

Comments are closed.