Weezy już nie czuje Brooklyn Love. Raper przysiągł, że już nigdy nie zobaczymy go w Nowym Jorku po tym, jak właśnie tam trafił na odsiadkę.
Po wyjściu z więzienia w listopadzie ubiegłego roku, Wayne pojawił się w dwóch programach, które były kręcone w Nowym Jorku. Jak na razie jednak, Tunechi nie planuje wracać do Big Apple, tym bardziej nie chcę grać tam koncertów:
Musieliby chyba zapłacić mi tyle hajsu, ile biorą chłopaki z U2, żebym zagrał w Nowym Jorku.
Wydaje się, że raper obawia się, że po raz kolejny może być przyłapany przez policję właśnie w NY. Przypomnijmy, za nielegalne posiadanie broni w 2007 roku Weezy trafił do więzienia Rikers Island.
