
Cortez Bryant twierdzi, że jego klient najprawdopodobniej zacznie nagrywać „The Carter IV” od początku. W rozmowie z magazynem „SPIN” zapewnia również, że fani Wayne’a nie mają się o co martwić, ponieważ większość kawałków nagranych dotychczas ukaże się na „I’m not a Human Being”, która zapowiadana była jako EP, lecz ostatecznie wyjdzie jako pełnoprawny album rapera.
„Wiem, że gdy Wayne wyjdzie z więzienia te kawałki będą dla niego brzmiały zbyt staro, więc prawdopodobnie zacznie wszystko od początku. Wiem w jaki sposób nagrywa. Jest w studio codziennie. To całe jego życie” – tłumaczy manager rapera.
Czy Wayne podoła zadaniu i wyda kolejny klasyczny album? Czy raper nie wyda kolejnego gniota pokroju „Rebirth”? Przekonamy się Â już niedługo.