
Debiutancki album pierwszej damy Young Money, Nicki Minaj – Pink Friday ukaże się w listopadzie. Artystka chciała początkowo zaczekać z premierą swojego albumu na początek przyszłego roku, ale wytwórnia Cash Money przekonała ją do tego, żeby zdecydować się na premierę miesiąc przed grudniem.
Za tą datą ma przemawiać między innymi to, że w listopadzie z więzienia wyjdzie Lil Wayne, który ma plan przyłączenia się do promocji albumu Pink Friday. W wywiadzie udzielonym Honey Mag, Nicki Minaj opowiedziała o tym dlaczego jej debiut ukaże się w tym roku.
„Baby i Slim przekonywali mnie, że listopad to najlepszy okres na wydanie mojej płyty. Ja nie byłam tego taka pewna, chciałam z tym poczekać, przecież ludzie jeszcze mnie nie znają. Przekonali mnie jednak, tym, że w listopadzie wychodzi Weezy i będzie mógł mi pomóc w promocji albumu. On jest taki kochany i go uwielbiam – strasznie za nim tęsknię i czekam już na chwilę, w której odzyska wolność.” – opowiedziała Nicki Minaj.
Szczegóły albumu nie są jeszcze znane, nie wiadomo więc jacy goście pojawią się na płycie, kto ją będzie produkował oraz jakie single będą oficjalnie ją promowały. Wiadomo jedynie, że raperka nie ma gotowego i nagranego materiału na całą płytę, będzie więc musiała wkrótce odwiedzić studio nagrań i poświęcić kilka dni na dopracowanie nagrania.