
W poniedziałkowy poranek Ja Rule stawił się w sądzie w Toronto, by odpowiedzieć na zarzuty napaści i uszkodzenia ciała. Według oświadczenia wydanego przez policję z Toronto 28-letni rapper wczesnym rankiem sam stawił się na policję.
Ja Rule nabruździł sobie w życiorysie 5 czerwca w klubie La Rouge w Toronto. Ja wdał się w incydent, w którym ucierpiał pewnien 18-latek. Chłopak trafił do szpitala po tym, jak ktoś dźgnął go w plecy. Aktulany stan zdrowia ofiary nie jest znany. Nieznane są również szczegóły całego zajścia. Sierżant Jim Muscat z departamentu policji w Toronto potwierdził, że awantura z udziałem gwiazdora miała miejsce, lecz żadnych detali nie podano.
Ja Rule został zwolniony za kaucją. Polecono mu też ponownie stawić się w sądzie 30 kwietnia.
Wspomniany 'wypadek przy pracy’ to nie jedyne problemy z prawem Ja Rula. Wcześniej tego miesiąca rapper został aresztowny w Nowym Jorku za posiadanie marihuany i jazdę bez prawa jazdy. Wówczas został uznany winnym wykroczenia (braku prawka), a wyrok brzmiał: 550 dolarów grzywny plus koszty postępowania sądowego. Zarzuty posiadania trawki oddalono.
http://www.defjam.com/jarule