
Dzisiaj nad ranem hiphopowe media obiegła wiadomość, że Juelz Santana został wyrzucony z Def Jam. Powodem ma być…znajomość z Cam’Ronem.
Działania Hovy coraz mniej podobają się właścicielowi Def Jam, Russellowi Simmonsowi. Źródła zbliżone do Simmonsa twierdzą, że jest on zirytowany zachowaniem Jaya-Z, który zamiast zajmować się wytwórnią zajmuje się promocją własnej osoby.
Tymczasem światkiem rapowym wstrząsnęła wiadomość, jakoby Jay-Z podziękował z usługi Juelzowi Santanie. Hovie ciężko będzie obronić swoją decyzję, jeżeli będzie chciał ją motywować słabą sprzedażą płyt Juelza. Płyty Santany sprzedawały się w złotych i platynowych nakładach, dlatego najbardziej prawdopodobnym powodem rozwiązania kontraktu z raperem jest, jak sugerują źródła z Def Jam – konflikt Jaya z Cam’Ronem.
Killa Cam wielokrotnie atakował Jaya, a Juelz, mimo, że w konflikcie między obydwoma raperami nie brał udziału, był jednoznacznie kojarzony z Camem.
Wiadomości tej na razie nie udało się potwierdzić u samego zainteresowanego, Juelza Santany. O sprawie będziemy Was na bieżąco informować.
Tymczasem Jay ma problem z Beyonce. Fotografowie amerykańskich bulwarówek uwiecznili miłość Jaya w objęciach…Jamiego Foxxa!
Beyonce i Jamie grają główne role w filmie Dreamgirls i siłą rzeczy spędzają ze sobą dużo czasu. Tak dużo, że najwidoczniej między parą coś zaiskrzyło. Najpierw bulwarówki obiegły zdjęcia Beyonce w objęciach Jamiego, następnie sam Jay-Z miał wątpliwą przyjemność zobaczenia na żywo flirtującej pary. Jak się skończyła cała historia? Według świadków Beyonce gładko skłamała, że ćwiczyła właśnie kolejną scenę…
Wyobraźcie sobie minę Hovy jak w filmie tej sceny nie zobaczy…
MTV