
Pojawiły się pogłoski, że Jay-Z nosi się z zamiarem otworzenia własnej wytwórni. Gazeta „NY Daily News” huczy od plotek o rzekomym końcu przyjaźni między Jay-Z i Damon Dash’em. Dash oficjalnie zaprzecza tym donosom i zapewnia o lojalności Jay’a wobec Roc-A-Fella Records.
Ben Widdicombe, dziennikarz kolumny plotkarskiej w „NY Daily News”, twierdzi, że posiada informacje z wiarygodnego źródła bliskiego Jay-Z. Zgodnie z nimi nowa wytwórnia nosić ma imię Jay’a – „Shawn Carter”. Rapper podobno rozmawiał już z Warner Music o udzieleniu mu ewentualnego wsparcia.
Pomoc ze strony Warner Music jest bardzo prawdopodobna, jeśli wziąć pod uwagę wysoko postawionego w Warnerze Lyor’a Cohen’a – wieloletniego partnera w interesach i kolegę Jay-Z. Swego czasu był on często cytowany za swoją wypowiedź, w której stwierdził, że paliwem napędzającm Roc-A-Fella jest Jay, nie Dame. Podobno już wcześniej Cohen zaproponował Carterowi otwarcie własnej wytwórni za plecami Dasha.
To nie wszystko. Inne źródła głoszą, że przyczyną nowej nazwy „S. Carter” jest to, że Roc-A-Fella jest prawnym właścicielem nazwy „Jay-Z”. Teoria ta zgadza się z ogłoszoną przez rappera śmiercią „Jay-Z” i narodzinami „S. Cartera”, co zobaczyć można było w teledysku do kawałka „99 Problems”. Podobno nowy album ex-Jay’a-Z ukazać ma się w przeciągu dwóch lat już pod nazwą S. Carter.
Wnikliwi doszukali się jeszcze innych wskazówek. W zeszłym miesiącu na płycie Dj’a Big Mike „Cruel Summer 2K4 mix”, Foxy Brown oświadczyła, że podpisała umowę z S. Carter Records za 75 milionów doalrów. („…the whole hood wanna know what up with Fox deal / S. Carter ni99a; 75 mil…”)
Ani Roc-A-Fella Records, ani sam Jay-Z nie zajęli jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Plotki na razie pozostają więc plotkami.
http://www.rocafella.com