
Jim Jones był wplątany w wiele beefów, ale tym razem raper wypowiedział się nie na temat swojego własnego konfliktu, ale odnośnie spięć na linii 50, Beanie i Jay-Z
Ta, i on wykrzykiwał moje imię na początku The Blueprint 3, co nie? To było świetne. No i ile płyt sprzedał? Zostałem wywołany na płycie – milion płyt sprzedanych czarnuchu! [śmiech]. No i wiesz zamierzam to wyciąć i zapętlić i zrobić z tego refren. 'I ain’t talking bout Jimmy, I ain’t talking about Jimmy.’ To będzie refren. Widzisz jakie to proste? To zniszczy. (…).
Później, dodał, że gdyby był na miejscu 50 to by „zgasił” Jaya.
Gdybym był 50, to podszedłbym do niego i zgasiłbym go. To właśnie bym zrobił. Załatwiłbym sobie jakiś zajebistych ochroniarzy, kazał odsunąć jego ochronę podczas jakiegoś meczu footballowego i po prostu podbiegł do do niego i go zgasił. To by przyciągnęło rozgłos. Znasz mnie, nie jestem zbyt lotny. Pewnie dlatego Bóg powiedział „Nie, nie damy mu na razie stu milionów. Musimy wyluzować [śmiech]”
olik
3 Comments
Comments are closed.