Jim Jones o kontrakcie Maxa B: „jest moją własnością”
Hip-Hop

Jim Jones o kontrakcie Maxa B: „jest moją własnością”


Po miesiącach dissów skierowanych w stronę Jim Jonesa ze strony byłego członka ekipy Byrd Gang – Maxa B – raper z Harlemu postanowił wyjaśnić całą sytuację. W wywiadzie z Funkmaster Flexem Jones zdementował plotki mówiące, jakoby Max nie był już z nim związany jakąkolwiek umową:

Ma umowę z moim labelem i kupiłem prawa do jego publikacji za 90 000 dolarów, które wypłakał przez telefon, żeby wyjść z więzienia. Sprzedał swoją duszę – było to najgłupsze posunięcie jakie widziałem, żeby ktokolwiek zrobił w swoim życiu – skomentował Jones.

Lider Byrd Gangu porównał również Maxa B do innych raperów, którzy próbowali odejść od swoich ekip:

Pamiętacie jak Smurf próbował odejść od 50 Centa i teraz Smurfa na scenie nie ma. Co z J-Hoodem i The Lox? Sam chciałbym to wiedzieć.

W wywiadzie Jim Jones skomentował również sytuację finansową Damona Dasha, który ma według plotek być na skraju bankructwa:

On może być spłukany z perspektywy Billa Gatesa, ale dla przeciętnego człowieka jest obrzydliwie bogaty. Mieszka w jednym z tych ogromnych apartamentów, który jest większy niż mój cały dom, a mój dom mały nie jest. – podsumował Jones.

Mr. Chris

2 Comments

  • sd 1 stycznia 2009

    nie napierdalajcie tak newsow jeden za 2gim bo czytac nienadazamy :D

  • snowman 21 grudnia 2008

    znaczy sie Maxi jest jego suczką hehe. P.O.D.O.LA.NY.Rap Union (Philladelphia,Oakland,Detroit,Ohio,Los Angeles,New York)

Comments are closed.