
Po miesiącach dissów skierowanych w stronę Jim Jonesa ze strony byłego członka ekipy Byrd Gang – Maxa B – raper z Harlemu postanowił wyjaśnić całą sytuację. W wywiadzie z Funkmaster Flexem Jones zdementował plotki mówiące, jakoby Max nie był już z nim związany jakąkolwiek umową:
Ma umowę z moim labelem i kupiłem prawa do jego publikacji za 90 000 dolarów, które wypłakał przez telefon, żeby wyjść z więzienia. Sprzedał swoją duszę – było to najgłupsze posunięcie jakie widziałem, żeby ktokolwiek zrobił w swoim życiu – skomentował Jones.
Lider Byrd Gangu porównał również Maxa B do innych raperów, którzy próbowali odejść od swoich ekip:
Pamiętacie jak Smurf próbował odejść od 50 Centa i teraz Smurfa na scenie nie ma. Co z J-Hoodem i The Lox? Sam chciałbym to wiedzieć.
W wywiadzie Jim Jones skomentował również sytuację finansową Damona Dasha, który ma według plotek być na skraju bankructwa:
On może być spłukany z perspektywy Billa Gatesa, ale dla przeciętnego człowieka jest obrzydliwie bogaty. Mieszka w jednym z tych ogromnych apartamentów, który jest większy niż mój cały dom, a mój dom mały nie jest. – podsumował Jones.
2 Comments
Comments are closed.