Hip-Hop

Joe Budden nie będzie odpowiadał na dissy


Joe Budden jest teraz chłopcem do bicia, w przenośni i dosłownie. Raper, który do niedawna należał do najbardziej zadziornych artystów w USA wyraźnie się uspokoił. Pobity przez Raekwona raper z New Jersey postanowił, że nie będzie odpowiadał na zaczepki innych raperów.

Ostatnio kawałki atakujące Buddena nagrali między innymi Maino, MC Shan i Saigon. Część raperów postanowiła nie atakować Joego w swoich kawałkach, ale wyśmiać go w wywiadach czy na Twitterze. Zmęczony i wystraszony raper postanowił odciąć się od swojego dawnego wizerunku. Twierdząc, że ma zbyt wiele spraw na głowie, które zajmują mu teraz czas i chcąc skupić się tylko na pozytywnej działalności, Budden zadeklarował, że nie będzie odpowiadał na zaczepki innych artystów:

„Kiedyś bawiłem się w dissowanie innych raperów, ponieważ nie miałem niczego do stracenia. Działałem w podziemiu, skupiałem się na promocji w Internecie. Teraz na tym mi nie zależy. Haystack? Nie skomentuję jego ataków. Maino? Tak samo. Saigon, Mc Shan? Zero komentarzy. Lista ziomków, którzy mają ze mną jakiś problem jest długa, ale nie chcę tego komentować, tylko skupię się na robieniu rapu. Wy zajmijcie się sobą, ja się zajmę sobą. Nie chcę nikogo krytykować, nie będę wyciągał brudów, bo nie mam teraz na to ochoty. French Montana? Nie będę komentował jego słów. Najlepiej jest po prostu zabić czarnucha, który tak jak ja, odniósł sukces.” – mówi Budden.

Słuchając jego wypowiedzi zastanawiam się jak mocno musiał od Raekwona oberwać, że zmienił swój stosunek do pojedynków o 180 stopni. Joe Budden, który potrafił w jednym kawałku obrazić matki połowy Wschodniego Wybrzeża jest teraz dobrym chrześcijaninem, który po ciosie w twarz nastawia drugi policzek. Jak oceniacie jego zachowanie? Wypowiedzcie się na w temacie o Joe Budden – Forum Rap Gra.

Exit mobile version