
Być może doczekaliśmy się pierwszego beefu między bożyszczami milionów. Po jednej stronie ex-boysbandowiec, po drugiej wrażliwa dusza Roc-A-Fella Records.
W ostatnim wywiadzie udzielonym L.A. Times, Justin Timberlake pokazał swoje mroczne oblicze. Śliczny ex-członek N’Sync zaatakował Kanye Westa, zarzucając producentowi brak oryginalności.
„Kanye? Czy on kiedykolwiek nagrał piosenkę, która nie była hitem już wcześniej?” – spytał Justin, wyśmiewając zamiłowanie Kanyego do klasycznych sampli z hitów lat 70.
Po chwili jednak Boski Justin uświadomił sobie sens swojej wypowiedzi, więc starał się odkręcić niefortunne słowa: „To jest żart, okej? Proszę, powiedz mi, że wiesz, że to był żart”.
Pozostaje nam teraz czekać na odpowiedź Murda Kanye.
http://www.latimes.com/