Kanadyjczyk wykradł numer do Eminema
Hip-Hop

Kanadyjczyk wykradł numer do Eminema


Kyle Spratt – młody, 18-nastoletni raper z Kanady – ukradł telefon komórkowy byłej żonie Eminema, Kim Mathers. Po co? By zadzonić do Slim’a i namawiać go na przesłuchanie demówki.

Do kradzieży doszło w miejscu pracy Spratta – salonie Paradise Bingo w Windsor (Kanada). Nieroztropna pani Mathers zostawiła telefon i wyszła na papierosa, a, jak wiadomo, okazja czyni złodzieja. Kyle, licząc zapewne, iż będzie to jego życiowenpięć minut, zadzownił do Eminema. Ten udawał jednak, że wybrany numer to pomyłka. Wkrótce potem do Spratta oddzwoniła policja z Detroit, nakazując zaprzestanie dręczenia Slim’a.

Zarówno niechęć Eminema, jak i fakt, że idol doniósł na policję, zainspirowały Kanadyjczyka do nagrania dissa pt. „Slim Sellout”. W kawałku tym wykorzystał fragmenty nagranej rozmowy z raperem i przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości z USA. Utwór umieszczony został na stronie internetowej Kyle’a (MySpace) – jednak nie na długo. 30 maja plik został usunięty z sieci, a aspirującemu raperowi wizytę złożyła, zaalarmowana miejscowa policja. Z Detroit dotarły bowiem wieści, że Spratt groził Eminemowi, iż jeśli nie pomoże mu w zrobieniu kariery, umieści w internecie znalezione w komórce fotografie dzieci rapera.

Policja przeszukała komputer Kanadyjczyka, jednak żadnych zdjęć nie znaleziono.

Sprawa na razie ucichła. Podobno ani Kim, ani Eminem nie zamierzają kierować sprawy do sądu.

„Zależy mi na tym, aby zaistnieć z moją muzyką. Nie mam tu dobrego życia… czuję, że muzyka mogłaby mi pomóc w lepszym starcie” – wyznał Spratt.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do odsłuchania kawałka Kyle Spratt – Slim Sellout

Kyle Spratt – Slim Sellout

Foto: Star photo: Tyler Brownbridge