
Prokuratorom prowadzącym sprawę Cassidy’ego udało się zaostrzyć stawiane mu zarzuty. Teraz raper odpowie za morderstwo pierwszego stopnia, za które grozi mu nawet kara śmierci!
Wcześniej informowaliśmy, że obronie Cassa udało się obniżyć „wagę” stawianych mu zarzutów. Raper, początkowo podejrzewany o bezpośredni udział w morderstwie, miał być sądzony jako uczestnik strzelaniny z wynikiem śmiertelnym.
Pomimo, że zebrane przez prokuraturę dowody skłaniają do uznania tej drugiej możliwości, prokuratorzy postawili Cassidy’emu zarzuty nakłaniania do morderstwa i kierowania całą akcją. Według nich śmiertelnie postrzelony Desmond Hawkins został wciągnięty w przygotowaną przez rapera zasadzkę. Tezie tej przeczy krytyczny stan zdrowia postrzelonych w trakcie „zasadzki” ziomków Cassa.
Główny świadek oskarżenia, Bobby Hoyle, twierdzi że jego zeznania zostały wymuszone przez prowadzących śledztwo. Według oskarżycieli miał on widzieć Cassidy’ego strzelającego do Desmonda Hawkinsa.
Zmiana kwalifikacji czynu ma dla rapera tragiczne konsekwencje. W Filadelfii za morderstwo pierwszego stopnia najmniejsza kara to 20 lat. Górną granicę wyznacza dożywocie, lub, zależnie od sędziego – kara śmierci.