
Plotki, które pojawiły się w ostatnich dniach, mówiące jakoby Nate Dogg wylądował w szpitalu w związku z problemami zdrowotnymi, zostały niestety oficjalnie potwierdzone.
Manager artysty – Rod McGrew – ujawnił, że lewa część ciała piosenkarza została sparaliżowana, co miało być efektem „lekkiego udaru”, którego ten nabawił się przed przerwą świąteczną. Choroba jest jednak podobno niegroźna, nie pojawiły się żadne zmiany w mózgu i, co dla fanów najważniejsze, nie ucierpiał na tym głos Nate Dogga.
Czas pokaże jak będzie. Jednak patrząc na podobne przypadki innych osób w jego wieku jak i dobre zdrowie [Nate Dogga] – prognozy na dzień dzisiejszy są dobre. – powiedział McGrew.
Manager poprosił również o uszanowanie prywatności piosenkarza podczas rekonwalescencji.
Mr. Chris


9 Comments
Comments are closed.