Hip-Hop

Koniec Sony Urban


Kryzys w biznesie wydawniczym dosięga również największych. Tym razem z rynku znika Sony Urban Music.

Należący do jednej z największych firm wydawniczych SonyBMG, Sony Urban Music był domem dla DMXa, Three Six Mafia, Beyonce, Bow Wow, Omariona, John Legenda czy Amerie.

Jak donosi New York Post, większość z 70ciu pracowników wytwórni trafi do innych oddziałów SonyBMG, część jednak wyląduje na bruku. Zwolnienia w firmie zaczynają się w przyszłym tygodniu.

Podobny los czeka artystów nagrywających dla Sony Urban. Część z nich, która ma ważne zobowiązania wobec labelu i których albumy sprzedają się w co najmniej złotym nakładzie trafi do Epic i Columbia Records – wytwórni należących do SonyBMG. Z kolei artyści „niszowi” lub nieodnoszący znaczących sukcesów będą zmuszeni szukać nowych labelów.

Komentarz:

Zamknięcie Sony Urban Music to kolejny sygnał kryzysu w branży wydawniczej. Sprzedaż albumów w tym roku osiągnęła poziom najniższy od rozpowszechnienia się krążków CD. Jedyną reakcją labeli na odsuwanie się publiki od drogich i nieefektywnych nośników są pozwy składane przeciwko serwisom oferującym udostępnianie teledysków, takim jak MySpace.com czy Youtube.com.

Tymczasem wystarczyłoby zlikwidować tę część, która generuje największe koszty – ponad 70% ceny płyty CD to pośrednicy i dystrybucja. Niska sprzedaż płyt nie jest winą piratów – oni jedynie wykorzystują skostniałą strukturę rynku wydawniczego. Gdyby Wielka Piątka zdecydowała przenieść większość handlu muzyką na rynek wydawnictw elektronicznych, mogłaby tylko na tym skorzystać.

Doskonałym przykładem niech będzie Rick Ross, którego hit „Hustlin” kupiło na iTunes 4 miliony osób. Tymczasem płyta nie może doczołgać się do platyny.