
Young Jeezy, Jim Jones, Lil Wayne, Baby, Fat Joe i Rich Boy to artyści, którzy biorą udział w wielkiej trasie koncertowej nazwanej Street Dreams. Ich koncert w Providence został odwołany, gdyż władze miasta nie mogły dogadać się z głównym organizatorem przedsięwzięcia Lowellem Williamsem.
Początkowo do porozumienia doszło. Artystom zabroniono pojawiać się na jakimkolwiek after party w okolicy. Chciano w ten sposób zapobiec ewentualnym aktom przemocy. Raperzy przystali na to, ale miarka się przebrała, gdy oznajmiono im, że zapłatę otrzymają najwcześniej 12 godzin po występie. Miało to być gwarancją dotrzymania przez nich umowy. Tego było już za wiele i porozumienie zostało zerwane. Adwokat Williamsa powiedział, że wykonawcy nie chcieli czekać tak długo z należną im zapłatą, zwłaszcza że zwykle dostają pieniądze z góry.
Nie była to jednak jedyna przyczyna odwołania koncertu. Do sprawy włączyła się policja, która od początku była przeciwna imprezie. Swoje stanowisko argumentowali faktem powiązania Jonesa z gangiem Bloods; uważali, że może dojść do rozlewu krwi, gdyż Providence to terytorium gangu Crips. To nie koniec kuriozalnych pomysłów. Policja zakwalifikowała Birdmana i Lil Wayna jako członków gangu.
Nikt nie wziął pod uwagę faktu, że odbyły się już dwa koncerty trasy Street Dreams i podczas żadnego z nich nie doszło do jakichkolwiek aktów przemocy. Naczelnik policji J. Kennedy był i tak szczęśliwy, że władze miasta zgody nie wyraziły i koncert się nie odbył.
Mr. Chris