
Kłopoty to dla Lil Kim druga specjalność. Tym razem artystkę zatrzymano za jazdę samochodem pozbawionym tablic rejestracyjnych.
Lil Kim została zatrzymana przez nowojorską policję 30 sierpnia przy wjeździe na lokalną stację benzynową. Uwagę funkcjonariuszy zwróciło Lamborghini artystki pozbawione tablic rejestracyjnych. Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości poprosili Kim o okazanie prawa jazdy. Artystka uspawiedliwiała się jednak, że dokumentu tego najzwyczajniej zapomniała i zostawiła go w domu. Twierdziła też, że samochód jest prezentem od chłopaka. Podarek miał dopiero co przyjechać z Kaliforni, a tam – według niej – nie ma obowiązku przykręcania tablic rejestracyjnych do pojazdów.
Kilka dni po tym incydencie świat obiegła wiadomość, że policjanci jeszcze długo nie zobaczą prawa jazdy pani Kimberly Jones, ponieważ artystka nigdy tego dokumentu nie posiadała. Jaki mandat wystawiony został Lil Kim – tego niestety nie ujawniono.