
Lil Wayne postanowił złagodzić swoją wypowiedź, w której atakował połowę rap biznesu, w tym prezesa Def Jam – Jaya-Z.
Zrobił to na antenie Hot97, podczas wywiadu udzielanemu Dj Absolut.
„Wydaje mi się, że słowa, które wypowiedziałem, reprezentują myśli wszystkich fanów hip-hopu. Hip-Hop nie jest martwy tak długo, jak długo ja wypuszczam albumy.” – powiedział Weezy.
Wayne przyznał również, że część jego wypowiedzi była wynikiem niezbyt korzystnych stosunków pomiędzy nim a wytwórnią Def Jam.
„Zależy mi na tym, żeby ludzie spojrzeli (na tę wypowiedź) jak na słowa kolesia, który opuścił college i miał zostać przyjęty do najlepszej drużyny w lidze, a taką była Roc-A-Fella/Def Jam. Oni mnie odrzucili, więc teraz jestem w dobrej drużynie, z dobrym trenerem i w każdym wywiadzie będę się odgryzał na drużynie, która mnie nie wybrała.” – tłymaczy swój atak Wayne.
Na koniec Weezy wyznał, że słowa, które uderzyły w Jaya, mogą być skierowane do każdego.
„Jestem lepszy niż cała rapgra. Jestem lepszy od nich wszystkich. Moglibyśmy tu rozmawiać o kimkolwiek, jakiejkolwiek osobie w grze. Zostałem spytany o Jay-Z, więc o nim powiedziałem.”