
Lil’ Kim odpowie przed sądem za składanie fałszywych zeznań. Wszystko w związku ze strzelaniną przed siedzibą radia Hot 97, która miała miejsce w 2001 roku.
Również Hillary Weston (lat 49), menadżerce Lil’ Kim, został wczoraj przedstawiony nowy akt oskarżenia, w którym zarzuca się jej ignorowanie wezwań przedstawienia przed sądem zapisów i innych dokumentów z firmy pani Kim, czyli Queen Bee Entertainment.
Nowy akt oskarżenia zarzuca również Weston zmianę, niszczenie i fałszowanie materiałów dotyczących Queen Bee, których ujrzenia życzyła sobie ława przysięgłych. Wszystko to dotyczyło strzelaniny przed siedzibą radia Hot 97 w Nowym Jorku, która miała miejsce 25 lutego 2001 roku. Mimo kilkunastu oddanych strzałów na szczęście nikt nie zginął.
W sprawie tej detektywi zebrali 22 pudła dokumentów i fotografii prosto z biur Queen Bee. Pani Lil’, lat 29, została oskarżona o składanie fałszywych zeznań przed ławą przysięgłych i zatajanie informacji dotyczących tej sprawy. Oszustwo zarzucono również asystentce gwiazdy, Monique Dopwell, która podobno poszła w ślady szefowej i nie mówiła prawdy.
Obrońca, Leo Sachs, oświadczył, że jest przekonany, iż Kim, Weston oraz osobisty asystent gwiazdy i ochroniarz zostaną uniewinnieni. „Lil’Kim i jej menadżer zostali niesprawiedliwie oskarżeni tylko z powodu pozycji, jaką zajmują w przemyśle muzycznym” – mówi.
Jak na razie wyrok zapadł w sprawie Suifa (Gutta) Jacksona, jednego z ochraniarzy Kim, który został uznany winnym oddania strzałów na ulicy przed siedzibą radia.
Na wyrok w sprawie Lil’Kim trzeba będzie jeszcze poczekać. Na środowym posiedzeniu sędzia sądu federalnego przesunął termin nastepnej rozprawy z 15 listopada na 28 lutego. Uwzględnił więc wniosek obrony, która rzekomo potrzebowała większej ilości czasu na przygotowanie się do rozprawy.
http://www.lilkim.com